BTL. Robert Jarosz i jego „Słowik” Andersena w XXI wieku

BTL. Słowik, fot. Jerzy Doroszkiewicz
BTL. Słowik, fot. Jerzy Doroszkiewicz

Robert Jarosz, absolwent reżyserii filii białostockiej Akademii Teatralnej, czerpiąc z motywów Hansa Christiana Andersena na scenie Białostockiego Teatru Lalek zamienił „Słowika” w rozśpiewaną i barwną baśń o ułudzie władzy absolutnej i zwodniczym blichtrze salonów tejże fałszywej super mocy.

Tu cesarz nie jest schorowanym starcem, tylko zapatrzonym w siebie zidiociałym tyranem. Odziany w purpurowy garnitur z ozłoconym obliczem Artur Dwulit fantastycznie grymasi i wybrzydza, a spod warstwy pozłotka wyziera aktorski kunszt w iście bizantyjskiej oprawie.

Minister, a jednocześnie błazen przy władzy i korycie, bezwzględnie wykorzystuje ubogi lud uosabiany przez właścicielkę ulicznej garkuchni z wielkimi marzeniami i aspiracjami. Jacek Dojlidko przyodziany podobnie jak Słowik i owa kucharka Pumei w ubranie będące skrzyżowaniem street wearu z chińską pstrokacizną rodem z platform z tanią odzieżą myśli tylko o tym, jak zdobyć ucho cesarza. I ma na to sposób godny XXI wieku – nowoczesne zabawki.

A Robert Jarosz nie ostatni raz mruga do rodziców i małych Dżeków, którzy nie chcieliby zbankrutować, przypominając ustami cesarza, jak opakować tandetę i zmaksymalizować zyski. I niech fabryki zalewają świat swoimi produktami – w świecie dworu liczy się tylko łaskawe oko i ponadczasowe lizusostwo. Jacek Dojlidko pysznie bawi się swoją postacią, ale Robert Jarosz od początku buduje też wyraziste postaci czyhającego nad wszystkim fatum. Znakomicie śpiewająca Grażyna Kozłowska jako Yin i jej wierne dopełnienie – obdarzona iście bajkowym głosem Iwona Szczęsna jako Yang to duet, który zmusza co i rusz do refleksji.

I wreszcie główni bohaterowie – marząca o sławie w świetle jupiterów, a może właśnie w blasku ociekającego złotem podstarzałego cesarza kuchareczka Pumei – znakomicie wystylizowana Agata Stasiulewicz i tytułowy Słowik – Michał Jarmoszuk. Ona – bez wahania zdradzi super śpiewaka, by być bliżej władzy – on – uwiedziony zaproszeniem da się zamknąć w złotej klatce. Ale najpierw zaśpiewa. I robi to na granicy niemożliwego. Marcin Nagnajewicz, który idealnie wyważył proporcje pomiędzy współcześnie brzmiącymi piosenkami, jakie są w stanie znieść dzieciaki, a liczbą orientalnie brzmiących ingrediencji, napisał Słowikowi wyjątkowo trudne partie. Nic dziwnego, że obsypany brokatem parkowy szansonista daje sobie prawo do dystansu pokazując, że równie dobrze jak rolę kastratów na królewskich dworach rozumie rolę, jaką w pop kulturze odegrali Bee Gees.

Tak, kluczem do wszystkich ról jest niesamowity dystans. Aktorzy pamiętają o choreograficznych pomysłach Marty Bury, ale pozwalają sobie na mruganie okiem do widza już od chwili prologu do zaskakującego zakończenia. Czy wszyscy byliśmy uczestnikami komputerowej gry, w której dostaniemy drugie, pozbawione fałszu i bizantyjskiego blichtru życie? Czy ujdzie nam płazem ledwo akceptowalny „suchar” o liczbie pompek, jakie potrafi wykonać Chińczyk w ciągu minuty?

Przed oczami na długo pozostanie niezwykle pomysłowa, szkatułkowo-pudełkowo-klatkowa scenografia, jaką wykreował na scenie Białostockiego Teatru Lalek Pavel Hubička. Jego trudna do okiełznania fantazja zamienia teatr a to w chinatown, a to w cesarską komnatę nie wspominając o kluczowej bohaterce spektaklu – olbrzymiej klatce. Słowik, jak u Andersena, może z niej uciec – dyktator, satrapa – nie ma szans, chyba że załadujemy tę grę od początku. Bo tylko elektroniczny słowik-robot może „mieć ciasteczko i zjeść ciasteczko” – życiu tak nie ma. Czy dzieciaki zrozumieją morał? Nie wiadomo, ale te wybrane,  które rodzice zabrali na premierowy pokaz nuciły ową frazę z podejrzanie dziką pasją. Zaiste – to „Słowik” ery gier wideo i iluzji błyskawicznych sukcesów. Ten na scenie jest na szczęście jako całość autentyczny i oryginalny. Znajomość dworskich obyczajów też się przydaje.

#Zjerzonykulturą – Jerzy Doroszkiewicz

× W ramach naszego serwisu www stosujemy pliki cookies zapisywane na urządzeniu użytkownika w celu dostosowania zachowania serwisu do indywidualnych preferencji użytkownika oraz w celach statystycznych.
Użytkownik ma możliwość samodzielnej zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce internetowej.
Więcej informacji można znaleźć w Polityce Prywatności
Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję Politykę prywatności i wykorzystania plików cookies w serwisie.