Dr inż. arch. Monika Magdziak laureatką konkursu NCN MINIATURA 10
Dr inż. arch. Monika Magdziak z Wydziału Architektury Politechniki Białostockiej została laureatką konkursu MINIATURA 10 ogłoszonego prze Narodowe Centrum Nauki. Zdobyty grant w wysokości 20 900 zł pozwoli zrealizować projekt pt. „Między standardem a użytkowaniem: badania wstępne nad skutecznością systemów informacji dostępnej dla osób z niepełnosprawnością wzroku”.
Projekt dotyczy sprawdzenia, czy oznaczenia w budynkach i przestrzeniach publicznych naprawdę pomagają osobom niewidomym i słabowidzącym samodzielnie się poruszać. Chodzi między innymi o wypukłe oznaczenia na podłodze, tablice dotykowe oraz znaki, które pokazują drogę lub ostrzegają przed niebezpieczeństwem. Czasami takie oznaczenia istnieją, ale są źle umieszczone, trudno je odczytać albo nie wskazują jasno, dokąd iść. Badaczka przeanalizuje przykłady takich rozwiązań, odwiedzi wybrane miejsca i porozmawia ze specjalistami, aby znaleźć najczęstsze błędy. Dzięki temu będzie można lepiej zaplanować przyszłe badania i opracować wskazówki, jak tworzyć przestrzenie, w których osoby z niepełnosprawnością wzroku mogą poruszać się bezpieczniej i bardziej samodzielnie.
Dlaczego teoretyczne standardy projektowe często rozmijają się z rzeczywistością?
Dr inż. arch. Monika Magdziak: Nie powiedziałabym, że one rozmijają się z rzeczywistością. Standardy dostępności mogą nie być doskonałe, ale są bardzo potrzebnym punktem odniesienia i pomagają określić, jak powinno wyglądać dostępne rozwiązanie. Problem pojawia się wtedy, gdy spełnienie pojedynczego wymagania utożsamiamy z tym, że całość będzie dobrze działała w praktyce.
Osoba poruszająca się w przestrzeni korzysta z wielu następujących po sobie informacji: musi odnaleźć wejście, wybrać kierunek, rozpoznać punkt decyzji i dotrzeć do celu. Dlatego o skuteczności rozwiązania decyduje nie tylko poprawność jego wykonania, ale także jego umiejscowienie i powiązanie z pozostałymi elementami systemu.
W dostępności nie wystarczy więc zapytać, czy dane rozwiązanie zostało wykonane zgodnie ze standardem. Trzeba jeszcze sprawdzić, czy użytkownik potrafi z niego skorzystać. Właśnie ta różnica między zgodnością ze standardem a skutecznością w użytkowaniu jest punktem wyjścia mojego projektu.
Czym są systemy informacji dostępnej (FON, TGSI) i dlaczego ich poprawne działanie jest kluczowe dla osób niewidomych i słabowidzących?
Informację o przestrzeni można przekazywać na różne sposoby: za pomocą fakturowych oznaczeń nawierzchniowych, czyli wypukłych linii i punktów wyczuwalnych pod stopą lub laską, kontrastów kolorystycznych, oznaczeń dotykowych i opisów w alfabecie Braille’a, planów tyflograficznych, czyli uproszczonych wypukłych planów przestrzeni, a także informacji dźwiękowej.
Trzeba przy tym pamiętać, że osoby z niepełnosprawnością wzroku nie są jednorodną grupą. Inaczej może odbierać przestrzeń osoba niewidoma od urodzenia, inaczej osoba, która utraciła wzrok w późniejszym okresie życia, a jeszcze inaczej osoba słabowidząca wykorzystująca zachowane możliwości wzrokowe. Znaczenie mają również doświadczenie w samodzielnym poruszaniu się, znajomość technologii wspomagających oraz indywidualne strategie orientacji. Dla części użytkowników pomocne mogą być na przykład aplikacje nawigacyjne, informacje głosowe czy inne rozwiązania cyfrowe, podczas gdy inni w większym stopniu opierają się na rozwiązaniach dotykowych i czytelnej organizacji samej przestrzeni. Dlatego najważniejsze jest nie samo zastosowanie poszczególnych elementów, ale ich współdziałanie. Dobrze zaprojektowany system powinien w odpowiednim miejscu wskazywać kierunek, ostrzegać, pomagać rozpoznać miejsce i potwierdzać osiągnięcie celu. Nie chodzi więc o liczbę oznaczeń, lecz o ich spójność, czytelność i możliwość korzystania z różnych kanałów informacji.
Chodzi o to, aby przestrzeń była nie tylko dostępna, ale także zrozumiała i przewidywalna, dzięki czemu osoby z niepełnosprawnością wzroku mogą poruszać się po niej bezpieczniej, bardziej samodzielnie i z większym poczuciem niezależności.
Z jakimi niewidocznymi dla pełnosprawnych przeszkodami mierzą się osoby z niepełnosprawnością wzroku w miastach?
Część problemów trudno zauważyć z perspektywy osoby orientującej się przede wszystkim wzrokowo. Może to być przerwanie informacji na trasie, brak oznaczenia w punkcie decyzji, ścieżka prowadząca bez czytelnego zakończenia albo element poprawny sam w sobie, ale umieszczony w miejscu trudnym do odnalezienia. Nie zawsze wynika to z jednego błędu. Przestrzeń jest projektowana, realizowana, użytkowana i później zmieniana. Dlatego szczególnie interesują mnie miejsca, w których pomiędzy poszczególnymi rozwiązaniami może zostać utracona ciągłość informacji.
W przestrzeni miejskiej dodatkowym wyzwaniem są zmienne warunki otoczenia. Hałas uliczny może utrudniać odbieranie wskazówek dźwiękowych, a deszcz, wiatr czy śnieg mogą zakłócać rozpoznawanie informacji płynących z otoczenia. Istotnym problemem są również tymczasowe zmiany organizacji ruchu oraz prace remontowe, które mogą dezorientować osoby z niepełnosprawnością wzroku. Zdarza się, że zabezpieczenia takich miejsc nie uwzględniają odpowiednich oznaczeń ostrzegawczych, przez co przeszkody stają się trudne do wykrycia, szczególnie dla osób niewidomych. Dlatego ważne jest badanie nie tylko samych rozwiązań projektowych, ale również tego, jak sprawdzają się one w rzeczywistych, zmieniających się warunkach użytkowania przestrzeni.
W jaki sposób nauka bada to, co w projektowaniu miejskim poszło nie tak?
W moim projekcie nie chodzi o wskazywanie błędów konkretnych realizacji, lecz o rozpoznanie, w jakich sytuacjach rozwiązania zaprojektowane jako dostępne mogą tracić swoją skuteczność w rzeczywistym użytkowaniu.
Badania obejmują kwerendę istniejących realizacji oraz wizje lokalne. Ważną częścią projektu będą także wizyty studyjne i konsultacje z ekspertami posiadającymi specjalistyczną wiedzę z zakresu orientacji przestrzennej i projektowania informacji dla osób niewidomych i słabowidzących. Pozwoli to zestawić rozwiązania stosowane w praktyce z doświadczeniem osób zajmujących się tym zagadnieniem badawczo lub zawodowo oraz lepiej rozpoznać dobre praktyki i problemy wymagające dalszych badań.
Projekt ma również przygotować podstawy do przyszłych badań z udziałem osób z niepełnosprawnością wzroku. Chcę rozpoznać metody i sposoby organizacji takich badań tak, aby były komfortowe dla uczestników, zgodne z zasadami etyki, a jednocześnie pozwalały uzyskać wiarygodne metodologicznie wyniki. Ważne będzie przy tym uwzględnienie zróżnicowania tej grupy i różnych sposobów odbierania oraz wykorzystywania informacji przestrzennej.
Kto odpowiada za poprawę tej sytuacji i jak współpraca z praktykami (architektami, zarządcami przestrzeni) może zmienić polskie miasta?
Dostępność jest rezultatem całego procesu, dlatego trudno przypisać odpowiedzialność za jej poprawę jednej osobie czy instytucji. Znaczenie mają decyzje podejmowane przez inwestorów, projektantów i wykonawców, ale także późniejsze zarządzanie, utrzymanie i modyfikowanie przestrzeni. Dlatego potrzebna jest współpraca projektantów, zarządców, specjalistów zajmujących się dostępnością oraz środowisk reprezentujących użytkowników jak Polski Związek Niewidomych. Ważne jest też, aby dostępności nie traktować jako zadania zakończonego wraz z odbiorem inwestycji, ale obserwować, jak rozwiązania funkcjonują już podczas rzeczywistego użytkowania i w razie konieczności wprowadzać korekty.
Co zmienią wyniki tych badań i dlaczego mogą stać się fundamentem pod przyszłe, większe projekty?
MINIATURA ma charakter badań wstępnych, dlatego na tym etapie chcę przede wszystkim dobrze rozpoznać problem, zebrać materiał dotyczący istniejących rozwiązań i sprawdzić, w jaki sposób najlepiej oceniać ich skuteczność. Wyniki powinny pomóc wskazać, na jakie cechy całego systemu informacji trzeba zwracać uwagę, a także gdzie pojawiają się powtarzalne luki projektowe, przerwania ciągłości czy niedopasowanie poszczególnych elementów do rzeczywistego sposobu użytkowania przestrzeni. Pozwolą też lepiej przygotować kolejny etap badań, w tym badania z udziałem użytkowników.
W dalszej perspektywie widzę tu również potencjał wdrożeniowy. Rozpoznane problemy mogą stać się punktem wyjścia do opracowania i testowania konkretnych rozwiązań projektowych, prototypów elementów informacji przestrzennej lub sposobów ich łączenia w spójny system. To może stać się podstawą większego projektu badawczego, w tym również projektu o charakterze badawczo-wdrożeniowym, realizowanego we współpracy z przedsiębiorstwami, instytucjami i innymi podmiotami zajmującymi się dostępnością.
Opracował: Jerzy Doroszkiewicz