Organizacja masowego wydarzenia kulturalnego wiąże się z ogromem pracy. Pomijając zaangażowanie w marketing i zaplecze merytoryczne, autorzy pomysłu muszą zderzyć się z niezbędnymi formalnościami. Gdy rok temu przeprowadzałem wywiad z dyrektorem programowym UTD, to jako największe wyzwanie wskazywał właśnie biurokratycznego olbrzyma. A teraz wyobraź sobie, że sytuacja pogarsza się drastycznie i wymaga od organizatorów podwójnego wysiłku, zaangażowania, kontroli. Oto kłoda rzucona pod nogi organizatorów wydarzeń jesienno-zimowych w 2020 roku.
Wydarzenie jest znane w skali kraju i poza jego granicami, a na scenach festiwalu występują osobistości muzyczne z różnych zakątków świata. Tłumy szaleją w rytm techno, w oparach muzyki oraz dobrej energii. Strefa chillout jest oblężona, podobnie jak stoiska z jedzeniem i napojami. Tak wyglądała zeszłoroczna edycja Up To Date.
W 2020 roku autorzy projektu musieli dostosować się do znacznie surowszych wymagań sanitarno-epidemiologicznych. Materiały dla uczestników tegorocznego UTD zawierały następujące instrukcje:
Charakterystyczne dla organizatorów festiwalu podejście do prowadzenia kampanii informacyjno-marketingowych, objawiło się również w tak skomplikowanej sytuacji. Logo z uśmiechniętą buźką zostało zmodyfikowane. Obecne ma maseczkę, której fizyczne kopie były dystrybuowane wśród uczestników koncertu.
Jeszcze surowsze były ograniczenia wobec twórców East Design Days 2020. W wyniku objęcia Białegostoku strefą czerwoną, wydarzenie zostało całkowicie zdigitalizowane. Uczestnictwo skurczyło się do oglądania materiałów wideo transmitowanych na żywo i treści zamieszczanych w mediach społecznościowych. By pozytywnie podkręcić odbiorców, organizatorzy zaprosili także młodsze pokolenia twórców. W cyklu rozmów pt. „Talenty przyszłości” fani designu mieli okazję poznać m.in. współtwórcę Photona Marcina Jokę, Mariusza Kędzierskiego, a artystyczną duszę EDD podkreślili Julia Gołaszewska wraz z Michałem Mioduszewskim oraz Łukasz Brzozowski. Generalnie tegoroczna edycja festiwalu designu była skierowana do młodszej grupy wiekowej, co wydaje się być dobrym kierunkiem, ze względu na potencjał drzemiący w studentach Politechniki Białostockiej. Wydarzenie o tak starannej i drobiazgowej organizacji musiało pobudzić wyobraźnię kreatywnej i ambitnej osoby! Może to Ty będziesz gościem kolejnej edycji East Design Days?
Obserwując elastyczność w działaniu twórców i realizatorów obu wydarzeń ciśnie się na usta parafraza: „dziwny jest ten [pandemiczny] świat”. Z drugiej jednak strony jestem pełen optymizmu. Kreatywność ludzka imponuje, pokuszę się też o stwierdzenie, że przyszłość maluje się świetlanie, skoro człowiek jest w stanie sprostać tak niesprzyjającym warunkom. No i wyjść z tego obronną ręką! Tak jak organizatorzy Up to Date i East Design Days…







