Białostocki Teatr Lalek. Igor Gandra wyreżyserował Rzadkie gatunki

Stanisław Lem inspirował portugalskiego twórcę teatru Igora Gandrę do stworzenia spektaklu „Rzadkie gatunki”. Białostocki Teatr Lalek zamienia się w pełne niespodzianek laboratorium ABSURD.

Kiedy w Polsce od kilku lat wybrzmiewa dyskusja o finansowaniu nauki – Igor Gandra idzie na całość. W Białostockim Teatrze Lalek buduje laboratorium jednostki ABSURD, czyli Advanced Biologies Special Unit – Research and Development. I wchodzi, zainspirowany fantastyczno-naukową wyobraźnią ocalałego z Zagłady Stanisława Lema, w szalony świat naukowców i ich badań i eksperymentów. A jak wiadomo – nauka ma prawo do błędów, a tych w przestrzeni ABSURDU nie brakuje.

Igor Gandra, znany z niezwykłych technologicznych twistów realizowanych w portugalskim Teatro de Ferro, co i rusz zaskakuje widzów fantastycznymi stworzeniami, które potrafią ożyć w najbardziej nieoczekiwanych momentach. W zbudowaniu scenografii i lalek wsparł go Eduardo Mendes, a o niezwykle zabawne efekty specjalne zadbał Júlio Alves. Uważny obserwator spektaklu ma szansę co nie co podejrzeć, ale i zabawy animacją tu nie brakuje – ot choćby w brawurowej scenie z królikami doświadczalnymi.

I tu, między wierszami, Igor Gandra wplata pytanie o sens bada pędzonych na zwierzętach, ich stronę etyczną. Czy królikom uda się bunt, czy zwiększą swoją populację – to trzeba zobaczyć na własne oczy, a może i zanucić coś z gadającymi po angielsku zwierzakami. Zaskoczone animanty są tym bardziej zdziwione niż widzowie, którzy w XXI wieku są przyzwyczajeni do angielskiego w sztuce.

Wielbiciele spiskowych teorii i dokumentów tak tajnych, że trzeba je spalić przed przeczytaniem znajdą dla siebie historię Alpha Doga, który w wyniku prostej pomyłki oralnej stał się czymś zupełnie innym. ABSURD go przygarnął, bo jak to w życiu bywa – militarne projekty równie łatwo zaczynają się, co niespodziewanie kończą. Ukazane w konwencji Dnia Otwartego, na przykład Politechniki Białostockiej, laboratorium to podróż przez zbiory niezwykłych istot, wirusów, a nawet stworów niewidzialnych. I jak nie pokochać ABSURD-u, który taką istotę potrafi zidentyfikować i zatrzymać. I wreszcie clou programu – grzyb, który pragnie kontaktu z człowiekiem. I to jakiego!

Co z tego wyniknie, jakie mogą być koszty badań dla człowieka i laboratoryjnych istot – to tematy do przemyślenia – tak samo aktualne w XXI, jak i w czasach, kiedy Niemcy pozwalali sobie na eksperymenty na ludziach. Wszystko w świetnej, elektronicznej oprawie muzycznej Fernando Rodriguesa, aczkolwiek końcowy „eksperyment” z udziałem publiczności psuje nieco wrażenie zrealizowanej z biglem i brawurą całości.

„Rzadkie gatunki” przenoszą w świat teatru fantasmagorie Lema, czyniąc z nich znakomite tworzywo teatralne. Urszula Chrzanowska, Mateusz Smaczny i Maciej Zalewski znakomicie odnajdują się i w rolach naukowców, i lalkarzy, którzy sztukę animacji mają dosłownie w palcu. Jeśli tylko dziecko potrafi czytać napisy w kinie – na „Rzadkie gatunki” zabierzcie je koniecznie – wszak biotechnologia i pochodne nauki inżynierskie wciąż się rozwijają, a inspiracji nigdy dość. Aaaa – zapomniałem, przecież dzieciaki dziś oglądają filmy w oryginale – a zatem – polujcie na bilety – warto.

#Zjerzonykulturą – Jerzy Doroszkiewicz

× W ramach naszego serwisu www stosujemy pliki cookies zapisywane na urządzeniu użytkownika w celu dostosowania zachowania serwisu do indywidualnych preferencji użytkownika oraz w celach statystycznych.
Użytkownik ma możliwość samodzielnej zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce internetowej.
Więcej informacji można znaleźć w Polityce Prywatności
Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję Politykę prywatności i wykorzystania plików cookies w serwisie.