Czysty wymysł, fot. Jakub Gujda
„Czysty wymysł” studentek i studentów aktorstwa, poetyckie pieśni w operze i w klubach, oraz metal, country i elektronika, musical w teatrze lalek, a do tego Polska Wersja w Gwincie.
Czy studenci w 2026 roku wolą rapować czy wzdychać do księżyca przekonamy się w najbliższy weekend. Bo to czas premiery koncertu piosenki aktorskiej „Czysty wymysł“ w wykonaniu studentek i studentów IV roku aktorstwa. Śpiewają w piątek, sobotę i niedzielę w teatrze szkolnym im. Jana Wilkowskiego. Warto zajrzeć, bo kto wie, czy któraś z osób studenckich za jakiś czas nie zasili ekipy Białostockiego Teatru Lalek, która w ten weekend śpiewająco gra osadzony w lokalnych klimatach musical „Serial Killer Story”. Zabawa gwarantowana!
Od piątku do niedzieli Teatr Dramatyczny proponuje izraelsko-niemiecką kameralną komedyjkę „Pies, kobieta, mężczyzna” oraz brytyjską farsę „O co biega”.
Marzenia o śpiewaniu, nota bene na pogrzebach, wypełniają spektakl o symbolicznym tytule „Wniebogłos” w piątek i sobotę na scenie Teatru Wierszalin.
Ciekawie zapowiada się wystawa Irminy Staś, dyplomantki prof. Leona Tarasewicza z roku 2012. „Chlorofil i krew” w Galerii im. Sleńdzińskich przy Legionowej to cykl obrazów inspirowanych podlaską tkaniną dwuosnowową.
W sali koncertowej przy Podleśnej na wieczór polskiej pieśni przełomu XIX i XX wieku zaprasza Opera i Filharmonia Podlaska.
„Niebo do wynajęcia” na scenie Nie Teatru przypomni w piątek Robert Kasprzycki.
Klub Muzyczny 6-ścian udostępnia scenę formacji Stratosfera, gdzie w nazwie grupy zawarta jest nazwa słynnego elektrycznego Fendera. W programie m. in. gitarowe przeboje The Shadows, The Beatles, ale też znane tematy filmowe i własne kompozycje.
Podlaska Adamczycha stawia na koncert metalowych formacji Leash Eye, Solitary i białostockiego Biesa.
Tymczasem w Klubie Gwint, w sercu kampusu Politechniki Białostockiej, serca fanów skradnie Polska Wersja. Mocny, uliczny hip hop dobiegających czterdziestki raperów, który potrafi przypominać słuchaczom, że „szkoda czasu na błąd, weź lepiej dobry przykład”.
W sobotę w Centrum im. Ludwika Zamenhofa Jacek Świdziński opowie o swoim najnowszym komiksie. „Ideo” białostockiego autora opowiada o Ludwiku Zamenhofie i esperanto.
Także w sobotę, tyle że w kinie Forum wernisaż i slideshow pokonkursowej wystawy 14. Konkursu Fotograficznego Ogólnopolskiego Przeglądu Fotografii Współczesnej.
Stamtąd tylko krok do Nie Teatru, gdzie obdarzona fantastycznym głosem Edyta Krzemień zaśpiewa nastrojowe utwory z polskiego i światowego kina – od Hansa Zimmera po Wojciecha Kilara.
W Zmianie Klimatu pojawi się Bass Astral za to w Klubie Muzycznym 6-ścian zapowiada się Mini Piknik Country. Znana z zespołu Teren C Beata Bogdanowicz nie tylko zaśpiewa z Old Stompers, ale też będzie zachęcać do tańców country przez całą noc.
W Podlaskiej Adamczysze w tym czasie zagrają Czarny Bez i UKĆ, a wieczór otworzy Sunsucker.
Niedziela to czas poezji śpiewanej. Na scenie Nie Teatru Jacek Bończyk w recitalu „Licencja na lirykę” sięgnie po poezję Tuwima, Stachury, Kaczmarskiego.
Z kolei na dialog pieśni Jacka Kaczmarskiego i Włodzimierza Wysockiego pod hasłem „Echa wolności” można liczyć w Klubie Muzycznym 6-ścian. Wystąpią Oleg Kobzar, Tomasz Grom Paciorek i Marek Jarosz.
W Zmianie Klimatu na małej scenie pojawi się Ponad Chmurami.
W kinach mnóstwo premier. Entuzjastycznie przyjęty, będący hołdem dla kina Mike’a Leigh, debiut reżyserski Harrisa Dickinsona „Łobuz”. Tytułowa postać to młody Londyńczyk, który żyje na ulicy, zmaga się z uzależnieniem i codzienną walką o przetrwanie.
Z kolei nominowany do Oskara „Kokuho” to monumentalna japońska opowieść o poświęceniu, pasji i dążeniu do doskonałości w przepięknej oprawie wizualnej.
Mocne wizualnie przeżycia zapowiadają animowane „Dmuchawce” łączące mikrofotografię natury z unikalną animacją w opowieść o rodzinie wrażliwych, delikatnych i malutkich – a zarazem pełnych odwagi – dmuchawców, które zostają oddzielone od rośliny matki, gdy Ziemię dotyka katastrofa.
W kinach wielosalowych komediowa „Drama” z Zendayą i Robertem Pattinsonem, czarna komedia „Zabawa w pochowanego 2” i równie mało odkrywczy, acz obiecujący „Przepis na morderstwo”. Bo czegóż się nie zrobi, by odziedziczyć fortunę?
#Zjerzonykulturą – Jerzy Doroszkiewicz