Czy w laboratoriach poleje się krew?

Problem z dostępnością krwi jest olbrzymią przeszkodą w medycynie. Jej brak, mimo świetnych specjalistów i nowatorskich technik zabiegowych, wciąż może odebrać pacjentowi szansę na życie. Sprawdza się tu powiedzenie: „z pustego i Salomon nie naleje”. Czy istnieje alternatywna droga ratowania chorych?

Świat obiegła informacja o sensacyjnych efektach wieloletniej pracy japońskich naukowców z National Defence Medical College. Stworzona przez nich sztuczna krew odpowiada wszelkim grupom krwi, zwiększając tym samym szansę na przeżycie wielu potrzebujących.

Przedstawiciele zespołu twierdzą, że opracowana substancja w swoisty sposób naśladuje funkcje krwi, co przekłada się na jej szerokie zastosowanie w medycynie. Choć najważniejszy płyn w organizmie ma wiele funkcji, to najważniejszą z nich pozostaje magazynowanie i transport tlenu oraz substancji odżywczych.

Wyjątkowy syntetyk

Wynalazek Japończyków okazuje się rozwiązaniem nawet lepszym od naturalnej krwi pochodzącej od dawcy. Realna żywotność magazynowa krwi naturalnej to obecnie do 4 dni w przypadku płytek, zaś do 20 dni w przypadku krwinek czerwonych. Co więcej, takie wyniki uzyskuje się wyłącznie w konkretnych warunkach. Japoński wynalazek ma zachowywać swoje właściwości nawet do roku przechowywania w normalnej temperaturze!

Powrót do teraźniejszości

Nie mam wątpliwości, że japońska sztuczna krew może stać się rewolucją medyczną XXI wieku. To cudowny krok w przyszłość! Pamiętajmy jednak, że dopiero trwają testy dotyczące bezpieczeństwa preparatu. Do stworzenia produktu „komercyjnego” jeszcze daleka droga…

W związku z tym, apeluję o odwiedzenie strony: krew.info/zapasy

Kiedy zdasz sobie sprawę, jak niewiele potrzeba, by ofiarować komuś dar życia, koniecznie skorzystaj z licznych ku temu okazji.

Wartą uwagi inicjatywą jest studencka „Wampiriada”, która każdego roku popularyzuje ideę honorowego krwiodawstwa wśród młodych osób.

Pomagajmy!

Autor: Artur Sabasiński