Galeria im. Sleńdzińskich. Krzysztof Chyży – Miejsce człowieka a terytorium artysty (zdjęcia)

Krzysztof Chyży ukończył Wydział Architektury Politechniki Białostockiej. Mniej więcej od dekady magistra inżyniera architekta wciągnęły sztuki wizualne. Na tyle, że po ukończeniu 50 roku życia podjął studia artystyczne uwieńczone dyplomem wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Krzysztof Chyży dwa lata temu, jeszcze w Wojewódzkim Ośrodku Animacji Kultury, od jakiegoś czasu noszącym miano Podlaskiego Instytutu Kultury, pokazał wystawę „Terytorium”. To były potężne akrylowe płótna będące jednocześnie podsumowaniem jego pracy dyplomowej na Wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych. W 2020 roku, roku wybuchu pandemii koronawirusa, pan magister sztuki Chyży został stypendystą Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w dziedzinie upowszechniania kultury w internecie – Kultura w sieci. I zabrał się do pracy. Rzecz jasna – w sieci.

Powstała zgrabna strona internetowa artchyzy.pl. Cóż można na niej znaleźć. Ano przede wszystkim reprodukcje prac Krzysztofa Chyżego. I to te, od których zaczynał swoje jestestwo w sztukach wizualnych. Pierwsze akwarele. Pierwsze – nie znaczy najgorsze. Bo chociaż te najstarsze datowane są na rok 1991, to warto pamiętać, że od 2012 roku Chyży – wtedy jeszcze tylko mgr inż. architekt, absolwent Wydziału Architektury Politechniki Białostockiej, już swoje akwarele regularnie wystawiał. I nabierał ochoty na poważne studiowanie sztuki. Swój plan ziścił w roku 2017. Przyznaje, że było mu łatwiej, bo dzięki dyplomowi Politechniki Białostockiej mógł od razu wskoczyć szczebelek wyżej na Akademię Sztuk Pięknych. W 2019 roku uzyskał dyplom w pracowni prof. Aleksandra Dymitrowicza (malarstwo) i prof. Przemysława Pintala (multimedia).

Chyży sięga też po rysunek, ale wydaje się, że to właśnie akryle i filmy dokumentujące ich powstawanie, właśnie owo terytorium artysty, są dziś najważniejszymi elementami jego pracy twórczej. Pracy, którą od 4 maja znów możemy oglądać na własne oczy, bez pośrednictwa internetu, w Galerii im. Sleńdzińskich przy Legionowej 2.

Krzysztof Chyży w wideo będącym zastępczą pandemiczną formą kuratorskiego oprowadzania zdradza, że nad pierwszymi pracami z cyklu zgłoszonego do stypendium sporo się napracował. A co może dostrzec przechodzień zwabiony uchylonymi drzwiami galerii? Ano jakoweś zestawy szarości, burych brązów, które przy bliższym lub dalszym przyglądaniu się mogą wywołać skojarzenia z naturą. Twórca nie zaprzecza ale i nie potwierdza tak oczywistych odniesień. Chce pozostać bardziej niejednoznaczny, przemawiający własnym językiem. Kiedy wspomni się prace przedstawione na wystawie „Terytorium” z 2019 roku łatwo można pojąc ciągłość jego myśli w rok późniejszym stypendialnym projekcie.

Ciekawie wygląda zestawienie dwóch kolejnych akryli. Tu już malarz sięga odważnie po błękit, niezwykłe skojarzenia, wręcz emocje może budzić praca, w której lewym dolnym rogu jest coś. Osoby wrażliwe na sztuki wizualne dostają tu olbrzymie pole do interpretacji – od fragmentu jakiegoś okna kolejowego wagonu, którym odjeżdża rzeczywistość, po fragment starego, niepotrzebnego już obrazu, który nieopatrzenie wkradł się na płótno nowego dzieła. Dzieła pełnego rys, spękań – czy takie może być owo terytorium wewnętrzne twórcy?

ZOBACZ GALERIĘ (15 zdjęć)

Tymczasem sam Chyży żartuje, że następne dwie prace są niemal kwintesencją jego „złotego” okresu. Szczególnie ta, która pojawiła się w materiałach reklamujących ekspozycję. Autor podpowiada, że po takie właśnie zestawienie kolorystyczne sięgnął za namową realnych i wirtualnych przyjaciół. Być może naprawdę dlatego, że zestawienia błękitów i złota dobrze komponują się w nowych wnętrzach. Stypendium przecież kiedyś się skończy, a sprzedaż pracy – szczególnie do prywatnego wnętrza jest na swój sposób przypieczętowaniem nie tylko artystycznej wartości dzieła. Ta sztuka z pewnością nie jest dla każdego, ale może wywołać całą gamę emocji. Od irytacji, przez zastanowienie, po podziw dla sposobu owych emocji wyrażania. Ważne, by zetknąć się z nią oko w oko. Sale wystawowe Galerii im. Sleńdzińskich przy ul. Legionowej 2 są dosłownie na wyciągnięcie ręki. Wystawa „ Miejsce człowieka a terytorium artysty”, a przy tym absolwenta Politechniki Białostockiej, będzie czynna do 16 maja 2021 roku. Żeby było zabawniej na stronie galerii wystawa nazywa się „Miejsce człowieka a terytorium człowieka”. Na kanale You Tube Galerii nosi nazwę „Miejsce artysty, a terytorium artysty”. I chyba każda jest dobra – zresztą – sprawdźcie sami.

Krzysztof Chyży

Krzysztof Chyży, ur. w Białymstoku. Ukończył studia na Wydziale Architektury na Politechnice Białostockiej i studia II stopnia na Wydziale Malarstwa i Rzeźby w Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. W 2019 roku uzyskał dyplom w pracowni prof. Aleksandra Dymitrowicza (malarstwo) i prof. Przemysława Pintala (multimedia). Od 2010 r. uczestniczy w corocznych plenerach malarskich organizowanych przez Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury w Białymstoku (obecnie Podlaski Instytut Kultury). Należy do grupy twórczej „Bochemia”. Jak sam mówi: „bo w grupie jest lepiej, ciekawiej, nie zawsze łatwiej, ale warto działać, tworzyć i myśleć wspólnie”. W 2020 roku był stypendystą Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w dziedzinie upowszechniania kultury w internecie.

#Zjerzony kulturą – Jerzy Doroszkiewicz

 

× W ramach naszego serwisu www stosujemy pliki cookies zapisywane na urządzeniu użytkownika w celu dostosowania zachowania serwisu do indywidualnych preferencji użytkownika oraz w celach statystycznych.
Użytkownik ma możliwość samodzielnej zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce internetowej.
Więcej informacji można znaleźć w Polityce Prywatności
Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję Politykę prywatności i wykorzystania plików cookies w serwisie.