Historyczny powrót: dyplom magisterski numer 1 przekazany Politechnice Białostockiej

2026-07-13-Przekazanie-dyplomu-PB-nr1-Centrum-historii-Politechniki-Biaostockiej-fot-Dariusz-Piekut-PB

W gablotach Centrum Historii Politechniki Białostockiej im. inż. Mirosława Bujanowskiego pojawił się unikalny eksponat – oryginalny dyplom magisterski opatrzony historycznym numerem 1. Należy on do pierwszego absolwenta uczelni po jej przekształceniu z Wyższej Szkoły Inżynierskiej w Politechnikę. W imieniu swojego ojca, mgr. inż. Andrzeja Tadeusza Tanajewskiego, to niezwykłe świadectwo historii z 1978 roku na ręce Rektor dr hab. inż. Marty Kosior-Kazberuk, prof. PB przekazał jego syn – Damian Tanajewski.

Tradycja akademicka i nierozerwalna więź z absolwentami

Dla każdej uczelni wyższej jej absolwenci są najlepszą wizytówką oraz fundamentem, na którym buduje się swoją markę. Przekazanie tak cennego dokumentu jak dyplom z numerem 1 to wyjątkowe wydarzenie. Podkreśla szczególną, trwającą całe życie więź, jaka łączy studentów z ich Alma Mater.

– Dyplom Politechniki Białostockiej z numerem 1 to bardzo ważne świadectwo momentu przekształcenia Wyższej Szkoły Inżynierskiej w Politechnikę Białostocką – podkreśla dr hab. inż. Marta Kosior-Kazberuk, prof. PB, Rektor Politechniki Białostockiej. – W rozwoju naszej uczelni był to moment fundamentalny, otworzył nie tylko możliwość kształcenia magistrów inżynierów, ale także drogę do pozyskania uprawnień do nadawania stopnia doktora i doktora habilitowanego. To ważne dla rozwoju uczelni jako ośrodka wiedzy oraz jako instytucji wspierającej rozwój regionu. W Politechnice Białostockiej kształcimy bowiem inżynierów, którzy działają zarówno w naszym regionie, w kraju, a także odnoszą sukcesy za granicą.

Pani Rektor zaznaczyła również, że uczelnia dokłada wszelkich starań, aby te relacje były żywe przez lata:

– Politechnika Białostocka jest dumna ze swoich absolwentów. Utrzymujemy z nimi kontakty między innymi poprzez ich udział w radach programowych na każdym wydziale, a także podczas wydarzeń dedykowanych absolwentom, organizowanych przez Biuro Karier i Współpracy z Absolwentami. Ważne jest, żebyśmy zachowali tę więź, bo to są osoby, które nie tylko budowały wcześniej prestiż naszej uczelni, ale są również naszymi ambasadorami – zarówno w kraju, jak i za granicą – dodaje prof. Marta Kosior-Kazberuk.

Droga rozwoju uczelni zapisana we wspomnieniach pierwszego absolwenta

Choć korzenie podlaskiej uczelni technicznej sięgają roku 1949, nazwę Politechnika Białostocka oraz status uczelni akademickiej nadano jej formalnie w 1974 roku. Cztery lata później – 29 marca 1978 roku – pan Andrzej Tanajewski obronił z wynikiem bardzo dobrym pracę magisterską w Instytucie Budownictwa Lądowego (z siedzibą na ul. Sosnowej). Promotorem jego pracy był ówczesny dziekan, doc. dr inż. Kajetan Woźniak.

Sama obrona – jak wspomina pan Andrzej Tanajewski – nie różniła się wówczas od innych.

– To nie było nic nadzwyczajnego. Stawiłem się na wyznaczony termin obrony pracy magisterskiej. Odbyła się ona w budynku przy ulicy Sosnowej, bo tam mieścił się wtedy Wydział Budownictwa. Potem po prostu odebrałem dokument w dziekanacie – opowiada pierwszy magister Politechniki Białostockiej.

O tym, że otrzymał dokument z historycznym numerem, dowiedział się dopiero w momencie jego odbioru.

– O tym, że to dyplom numer jeden, dowiedziałem się, kiedy dostałem go do ręki. Patrzę, a tam jedynka! Poczułem wtedy ogromną satysfakcję. Uświadomiłem sobie, że to przecież pierwszy dyplom naszej nowej, świeżo upieczonej uczelni. Dlaczego ten numer przypadł akurat mi? Prawdopodobnie dlatego, że jako pierwszy ze wszystkich kończących wówczas studentów przystąpiłem do obrony. Miałem już napisaną pracę magisterską i wyznaczono mi pierwszy możliwy termin – dodaje pan Andrzej.

Aby uzmysłowić sobie skalę rozwoju i drogę, jaką od tamtego momentu przeszła Politechnika Białostocka, wystarczy spojrzeć na liczby:

  • 1978 rok: dyplom nr 1 (mgr inż. Andrzej Tanajewski)
  • 10 lipca 2026 roku: dyplom nr 78 902 (i liczba ta stale rośnie w trakcie trwającej letniej sesji obron!)
Studia w latach 70. Wielka wspólnota akademicka

Studiowanie w Politechnice Białostockiej w latach 70-tych miało swój niepowtarzalny urok.

– Nasze studia to była jedna wielka wspólnota akademicka – wspomina pan Andrzej Tanajewski. – Nie było wtedy sztywnych podziałów na poszczególne uczelnie. Politechnika, Akademia Medyczna, filia Uniwersytetu Warszawskiego i Wydział Lalkarski – wszyscy studenci żyli jednym, wspólnym życiem, bo bardzo rozbudowane były różne formy naszej aktywności. Działały sekcje żeglarskie, kolarskie, konne, organizowaliśmy wyjazdy zagraniczne i integrowaliśmy się w klubach studenckich. Z jednej strony ciężko studiowaliśmy, a z drugiej wspólnie tworzyliśmy barwne, akademickie życie.

Z tamtych lat pan Tanajewski wyniósł wartości, które ukształtowały jego dalsze losy. Pierwsza z nich ma wymiar niezwykle osobisty i wiąże się bezpośrednio z murami uczelni.

– Na drugim roku studiów poznałem młodą studentkę. Przedstawił nas sobie profesor Bołtryk, który był wtedy opiekunem jej roku, a ona pełniła funkcję starościny. Dwa lata później została moją żoną. W 2026 roku świętujemy złote gody, czyli 50-lecie ślubu! To był dla mnie najważniejszy, stricte prywatny moment ze studiów. Drugim elementem była wiedza. Naszymi wykładowcami byli w dużej mierze wybitni profesorowie z Politechniki Warszawskiej, bo tutejsza kadra naukowa była dopiero budowana. Trzecia rzecz to szkoła życia. Ten wielki studencki ruch nauczył mnie funkcjonowania w trudnych i złożonych relacjach dorosłych ludzi oraz działania w życiu publicznym. Do dziś jestem z tymi wspomnieniami bardzo mocno związany emocjonalnie – podkreśla mgr. inż. Andrzej Tanajewski.

Rodzinne tradycje i pasja do inżynierii

Związek rodziny Tanajewskich z Politechniką Białostocką trwa nieprzerwanie od blisko pół wieku. Żona pana Andrzeja ukończyła tu budownictwo lądowe, a pan Andrzej po studiach przez blisko 9 lat (od 1980 roku) pracował na uczelni jako wykładowca. Wspólnie z żoną prowadzili później firmę budowlaną. Syn, mgr Damian Tanajewski, pełni w uczelni odpowiedzialną funkcję głównego audytora wewnętrznego. Z kolei wnuczka pierwszego absolwenta właśnie bierze udział w rekrutacji i od roku akademickiego 2026/2027 planuje rozpocząć studia na Wydziale Inżynierii Zarządzania.

– Politechnika to moja kochana uczelnia, z którą związany jestem nie tylko ja, ale i cała moja rodzina. Wszyscy w mniejszym lub większym stopniu funkcjonujemy wokół politechnicznych kwestii budowlanych. Nawet córka, choć jest adwokatem, obsługuje od strony prawnej firmy budowlane i deweloperskie. Jesteśmy po prostu rodziną budowlaną. Co ważne, ten kontakt z uczelnią mam do dziś, bo w mojej firmie pracuje wielu młodych absolwentów Politechniki Białostockiej. Zdobywają u nas cenne doświadczenie, a szlifowanie tych inżynierskich kryształów odbywa się już w trudnych realiach placu budowy. Budownictwo bywa srogie i wymagające ze względu na warunki klimatyczne czy organizacyjne, dlatego trzeba to po prostu pokochać, by być dobrym inżynierem – tłumaczy pan Andrzej.

Zapytany o to, co przekazałby dzisiaj młodym ludziom stojącym u progu kariery, odpowiada bez wahania:

– Bycie inżynierem musi być pasją, swego rodzaju hobby. Trzeba to lubić, bo praca na budowie stawia wysokie wymagania – bez względu na to, czy jest zima, słota, czy upał. Dobry inżynier i menedżer musi potrafić zarządzać ludźmi, współpracować z wieloma podwykonawcami, mieć jasną wizję, ale też ogromne poczucie odpowiedzialności za powierzone zadania. To zawód dla ludzi z pasją. A nasza uczelnia, po odpowiednim „przeszlifowaniu” swoich wychowanków w życiu zawodowym, może pochwalić się naprawdę świetnymi absolwentami, z których może być dumna i którymi warto się chwalić.

Pierwsza cegiełka w historii uczelni

Decyzja o oddaniu tak ważnej rodzinnej pamiątki zapadła w sercu pierwszego absolwenta bardzo naturalnie.

– Nie czuję żalu, oddając ten dokument. Wręcz przeciwnie. Kiedy dowiedziałem się, że w tym roku świętujemy 75-lecie Wydziału Budownictwa i Nauk o Środowisku, uznałem, że ten dyplom jest idealną pierwszą cegiełką – jedną z wielu, które zapoczątkowały historię Politechniki Białostockiej na tym wydziale. Ten numer jeden symbolizuje moment, w którym narodził się proces kształcenia nowoczesnej kadry inżynieryjnej dla naszego miasta i całego regionu – wyjaśnia Andrzej Tanajewski.

Podczas uroczystości przekazania dokumentu jego syn, Damian Tanajewski, nie krył wzruszenia:

– To dla mnie niezwykła chwila. Mój tata już od dłuższego czasu nosił się z zamiarem przekazania tego dyplomu Politechnice Białostockiej. Stwierdził, że taka pamiątka będzie lepiej służyła naszej uczelni, niż jakby miała leżeć w szufladzie. Tata zawsze bardzo dobrze wspominał czasy studenckie na Wydziale Inżynierii Lądowej, potem przez 9 lat tutaj również pracował. Zachęcam wszystkich Państwa do odwiedzania muzeum uczelni i zobaczenia, jak wyglądał dyplom, taki tradycyjny, z 1978 roku.

Nowy eksponat w Centrum Historii PB – przeszłość ocalona od zapomnienia

Historyczny dokument nie trafi do magazynu! Stanie się jednym z najbardziej atrakcyjnych punktów ekspozycji Centrum Historii Politechniki Białostockiej im. inż. Mirosława Bujanowskiego.

– Wyeksponowany będzie w miejscu, gdzie prezentujemy historię studiów w Politechnice Białostockiej – zapowiada dr inż. arch. Maciej Kłopotowski, dyrektor Archiwum Uczelnianego i Centrum Historii PB.

Dyrektor podkreśla również, że gest rodziny Tanajewskich to doskonały przykład dla innych i apeluje do całej społeczności związanej z uczelnią:

– Wciąż kolekcjonujemy artefakty związane z funkcjonowaniem uczelni. To jedno z naszych podstawowych zadań. Przyjmujemy tu przeróżnego rodzaju eksponaty od urządzeń po dokumenty i staramy się w możliwie atrakcyjny sposób zaprezentować je naszym zwiedzającym. Wszystkich absolwentów naszej uczelni serdecznie zachęcamy do odwiedzenia nas – po pierwsze, by sprawdzić, jakież to artefakty mamy tutaj w swojej kolekcji, a także do pozostawienia pamiątek po sobie – mówi dr inż. arch. Maciej Kłopotowski.

Masz pamiątki z czasów studiów? Skontaktuj się z nami!

Jeśli w Twojej szufladzie, piwnicy lub na strychu leżą stare skrypty, zdjęcia z juwenaliów, dawne legitymacje studenckie, przyrządy kreślarskie czy unikalne urządzenia laboratoryjne używane przed laty w Politechnice Białostockiej – nie pozwól im odejść w zapomnienie. Pomóż nam budować tożsamość kolejnych pokoleń inżynierów.

  • Miejsce przekazywania pamiątek: Centrum Historii Politechniki Białostockiej im. inż. Mirosława Bujanowskiego (budynek Wydziału Mechanicznego, ul. Wiejska 45C)
  • Kontakt do organizatora: 📧 E-mail: archiwum@pb.edu.pl

(Monika Rokicka)

× W ramach naszego serwisu www stosujemy pliki cookies zapisywane na urządzeniu użytkownika w celu dostosowania zachowania serwisu do indywidualnych preferencji użytkownika oraz w celach statystycznych.
Użytkownik ma możliwość samodzielnej zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce internetowej.
Więcej informacji można znaleźć w Polityce Prywatności
Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję Politykę prywatności i wykorzystania plików cookies w serwisie.