Jak zdać egzamin w maju?

Trwa szaleństwo w przyrodzie. Kwitną kwiaty, pachną bzy i jabłonie, ptaki świergoczą od świtu.

Wszystko kipi radością życia i woła: „Porzuć szare mury miast! Wyjdź na spacer! Oddychaj! Ciesz się naturą! Zakochaj się!”

Tymczasem – nadciągają matury i egzaminy…

Mieszkając w tak zielonym miejscu – jak podlaskie – wiosenny zew natury czujemy szczególnie mocno. Zieleń wlewa się do miast, ptasi śpiew pokonuje uliczny hałas. Na szczęście!
Jak – w tak pięknych okolicznościach przyrody – skupić się na nauce?
Jak przetrwać maturę, czy sesję egzaminacyjną?
I dlaczego te stresujące wydarzenia – umieszczono w maju? W najradośniejszym przyrodniczo okresie w roku?
Oto pytania, które stawiają sobie kolejne pokolenia młodych ludzi…

Sięgnij po tę moc!

Jeśli i Ty zmagasz się właśnie z życiowym wyzwaniem, jakim są egzaminy – weź naturę za sprzymierzeńca. Niech Ci doda mocy, zamiast rozpraszać.
Każdy czuje jej relaksujący wpływ na człowieka. Jej siłę uspokajania rozbieganych myśli i uciszania kołaczącego serca.
W zasięgu paru kroków masz park. W zasięgu kilkunastominutowej jazdy – dziką puszczę, rzekę, łąkę. A nie wszyscy mają do tego tak łatwy dostęp!
Skorzystaj z tych najprostszych, bezpłatnych, dostępnych dla wszystkich sposobów na spokój ducha.

Dlaczego warto zadbać o ten spokój?

Bo stan Twojego ducha wpływa na wszystko. Na wynik egzaminu również!
Zadbanie o stan emocjonalny, o dobry nastrój, o spokój w głowie i spokój w ciele – jest równie ważne, jak zadbanie o wiedzę.
Moje doświadczenie dziennikarskie – wiele razy mnie o tym boleśnie przekonywało.
Zwykle przeinwestowujemy naukowy aspekt przygotowań do egzaminu. A odpuszczamy aspekt emocjonalno -duchowy. A więc: do ostatniej chwili zdobywamy wiedzę, zarywamy noce na wykuwanie kolejnych wzorów i regułek, czytamy, piszemy, powtarzamy, powtarzamy, powtarzamy…

Jesteśmy zmęczeni. Niewyspani.

Czasem wręcz wycieńczeni. Zestresowani. Rozdygotani. Przestraszeni.
To fatalny stan przed jakimkolwiek wysiłkiem. Przed egzaminem również!
W takim stanie trudno osiągać sukces, trudno pokazać swoje atuty, popisać się wiedzą i być dobrze ocenionym.
Stres i zmęczenie zamykają nas w swoistym więzieniu. Mamy wtedy ograniczone możliwości. Nie umiemy sięgać swobodnie do zasobów pamięci, gubimy nazwiska i daty. Nie mamy lekkości myśli i swobody wyrażania się. Jakbyśmy jechali na zaciągniętym hamulcu…
W ciele, w języku, w toku myślenia pojawiają się blokady.

Zmarnuj czas! Odważ się!

Naprawdę warto oddać trochę czasu przeznaczonego na naukę – na „zmarnowanie”. Zmarnowanie – w cudzysłowie oczywiście! Bo to będzie czas odzyskany i przynoszący cudowne owoce.
Mimo wyrzutów sumienia i wątpliwości – zadbaj o stan ducha.
Zamknij książkę i komputer i pojedź nad rzekę. Połóż się na kocu. I nie rób nic więcej. Po prostu bądź, oddychaj, poczuj zapach bzów i usłysz śpiew trznadla.
Odważ się!
Poświęć dwie godziny na nicnierobienie w objęciach przyrody.
Pozwól jej podziałać. Jest skuteczna jak nikt inny.
Przyniesie spokój, rozluźnienie, lekkość. Pokaże proporcje spraw wokół. Złapiesz właściwy dystans do wszystkiego.
Twój egzamin za chwilę minie. Jak wszystko. Jest tylko jednym z wielu wydarzeń w życiu.
Popatrz wokół. Na kwitnące jabłonie, na błękit nad głową. Popatrz w uśmiechnięte oczy bliskiej osoby – to są najlepsze lekarstwa na zdany egzamin.
Sięgaj po nie. Są niezastąpione.
Szczególnie w maju!

Magdalena Gołaszewska
Jestem dziennikarką, trenerem wystąpień publicznych i coachem.
Absolwentką Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego.

Przez 20 lat współpracowałam z białostockim ośrodkiem TVP S.A.
Od 15 lat staję na scenie jako konferansjer.
Bardzo się cieszę, że mogę być koordynatorem portalu Geekstok.pl