Kinga Dębska – reżyserka z Białegostoku przywiezie film „Zupa nic”. To prequel filmu „Moje córki krowy”

Kinga Dębska, fot. Jerzy Doroszkiewicz

Kiedy film „Moje córki krowy” zaczął zdobywać nagrody, a prasa kobieca poświęciła mu sążniste artykuły, tylko wybitni filmoznawcy kojarzyli, że reżyserka, Kinga Dębska, urodziła się w Białymstoku. Właśnie wchodzi na ekrany kin film pokazujący dzieciństwo głównych bohaterek tamtego obrazu, zwany z amerykańska prequelem – „Zupa nic”.

Tu znów białostockiego akcentu nie zabraknie, i to tego z najwyższej półki. Główną rolę męską zagrał Adam Woronowicz. Też niegdyś znany tylko fanom Teatru Wierszalin, od czasu filmu „Popiełuszko. Wolność jest w nas”, grający charyzmatyczne role w dziesiątkach filmów i seriali. Sam zaś film ma pokazywać w komediowej formie życie w PRL-u. I może być prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Od dobrej dekady polska pop kultura bez żenady karmi się ówczesnymi sentymentami, a skoro w trailerze widzimy saturator, z którego już dekadę później kpił Rudi Schubert śpiewając „tato, kupmy sobie saturator” – podejrzewam, że na sentymentach producent filmu nieźle zarobi.

Pojawia się też inny białostocki aktor – Rafał Rutkowski. A że przy okazji Adamowi Woronowiczowi partneruje Kinga Preis, a wielbiciele peerelu wzruszą się widząc Ewę Wiśniewską, kultową doktor Ewę z przebojowego serialu z roku… 1970, to kolejne argumenty za moją tezą.

Ponieważ jednym z najważniejszych artefaktów będzie maluch, czyli Fiat 126p, to i męska połowa widowni, ta zakochana w dawnej motoryzacji, znajdzie coś dla siebie. Ciekawe, ilu słuchaczy Radia Akadera pamięta, że maluch był dumnie prezentowany na Rynku Kościuszki przed Domem Towarowym „Nowy”. Można było się zapisywać, wpłacać pieniądze na książeczkę samochodową i czekać… w nieskończoność. I to jest prawda o PRL-u.

Film wchodzi na ekrany Heliosów, a że Kinga Dębska nie odżegnuje się od wizyt w Białymstoku, czy w Wasilkowie, gdzie spędziła dzieciństwo, spotka się z widzami w środę, 1 września, o godz. 18 w kinie Helios w Galerii Biała. Kiedy przyjeżdżała na premierę „Planu B” czy spotkanie z widzami świetnego filmu „Zabawa, zabawa” zawsze były pełne sale. Warto już zadbać o miejsce.

Wielbiciele polskiego kina mają jeszcze szansę na obejrzenie w Heliosach „Czarnej owcy” – tragikomedii z świetną rolą Magdaleny Popławskiej, czy zobaczyć Piotra Głowackiego w roli Tadeusza „Teddy’ego” Pietrzykowskiego, czyli bokserskiego mistrza, który swoimi walkami dodawał otuchy więźniom Auschwitz. Oprócz popisów sportowych współpracował też blisko z legendarnym rotmistrzem Witoldem Pileckim. Zatem – emocji nie powinno zabraknąć.

Emocje innego typu kierowały z kolei legendarnym gangsterem Zdzisłwem Najmrodzkim, który uwielbiał okradać Pewexy, kraść auta, uciekać z milicyjnych aresztów w iście filmowy sposób. Jaki? To można będzie zobaczyć także w Heliosach, na przedpremierowych pokazach filmu „Najmro. Kocha, kradnie, szanuje” opartego na faktach z życia sławnego przestępcy. Główną rolę gra Dawid Ogrodnik – aktor kameleon, na ekranie pojawi się też Jakub Gierszał, czy opromieniony sławą występu u Quentina Tarantino Rafał Zawierucha. Zatem czeka nas festiwal peerelowskich bohaterów.

Z tego schematu wyłamał się Dawid Nickel kręcąc film „Ostatni komers”. Korzystając z świetnej powieści Anny Cieplak „Ma być czysto” zatrzymał w kadrze świat gimnazjalistów z małego polskiego miasteczka, nie stroniąc przy tym od pokazywania różnych kolorów nastoletniej seksualności. I chociaż film otrzymał podczas 45. FPFF w Gdyni nagrodę dla najlepszego filmu w Konkursie Filmów Mikrobudżetowych, nagrodę Jury Młodych oraz wyróżnienia dla aktorki Sandry Drzymalskiej i autora zdjęć Michała Pukowca na razie w Białymstoku można go będzie zobaczyć tylko raz, w sobotę 28 sierpnia, co prawda za darmo, ale w ramach kina plenerowego Białostockiego Ośrodka Kultury. Wskazana roztropność w doborze garderoby.

Wielbiciele filmów akcji we wszystkich kinach mają szansę rozerwać się na seansie obrazu „Zabójczy koktail” opowiadającym w widowiskowy sposób o mścicielce w spódnicy.

Weekend to czas kilku interesujących koncertów. Od kameralnego, ale pełnego energii gitary basowej koncertu Wojtka Pilichowskiego w piątek o godz. 19 w Zmianie Klimatu, Red Emprez, Lukasyna i Faustyny Maciejczuk w sali kameralnej opery o analogicznej porze, przez startujący godzinę wcześniej hip hopowy koncert East Wave na parkingu stadionu miejskiego po 10. Reggae Day w Wasilkowie na Cyplu, w sobotę, 28 sierpnia, od godziny 17. Oby pogoda dopisała.

Pogoda przyda się też w niedzielę, bo w Parku Konstytucji 3 Maja od godziny 11 ruszy piknik tkacki. Pokazy tkania w wielu lokalnych technikach połączone z koncertem Kurpi Zielonych z pewnością przyciągną wielu fanów, nie tylko kultury ludowej.

W niedzielę, dwukrotnie mamy też szansę obejrzeć najnowszy spektakl Grupy Coincidentia. „Ścianę z widokiem” w reżyserii Konrada Dworakowskiego będzie można zobaczyć na deskach Teatru Szkolnego im. Jana Wilkowskiego, Akademii Teatralnej w Białymstoku. Wstęp wolny, ale obowiązują wejściówki do zdobycia pod adresem: kontakt@grupacoincidentia.pl.

Jest w czym wybierać!

#Zjerzonykulturą – Jerzy Doroszkiewicz

× W ramach naszego serwisu www stosujemy pliki cookies zapisywane na urządzeniu użytkownika w celu dostosowania zachowania serwisu do indywidualnych preferencji użytkownika oraz w celach statystycznych.
Użytkownik ma możliwość samodzielnej zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce internetowej.
Więcej informacji można znaleźć w Polityce Prywatności
Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję Politykę prywatności i wykorzystania plików cookies w serwisie.