Mydlane wyzwanie!

Czasy, w których przyszło nam żyć, na nowo zdefiniowały pewne obszary życia. Inaczej zachowujemy się w miejscach publicznych, istnieją rygory dotyczące ubioru, ograniczamy kontakty z innymi ludźmi do niezbędnego minimum. Czy można mówić o jakichś pozytywnych efektach koronawirusa?

Higiena to podstawa. Dbając o czystość ciała, nie tylko unikamy stygmatyzacji społecznej i polepszamy swoje samopoczucie, ale też unikamy wielu chorób skóry oraz zakażeń. Choć ta wiedza wydaje się oczywista w XXI wieku, to obserwacje poczynione przez epidemiologów nie pozostawiają złudzeń – nawet mycie rąk traktujemy po macoszemu!

Brudny problem

Z doświadczenia wiem, że pewne rutynowe, codzienne czynności wykonywane z automatu są czasami niewłaściwie powtarzane przez lata. Jedną z nich jest mycie rąk. To użyteczny i bardzo prosty nawyk towarzyszący nam o każdej porze dnia. Jednak czy myjemy ręce właściwie? Okazuje się, że nie! Badania pokazują błędy takie jak: zbyt krótka, rzadka i niedokładna higiena rąk. Kiedy powinniśmy umyć dłonie bezwzględnie?

  • po opuszczeniu toalety
  • przed i po posiłku (także przekąsce!)
  • po przyjściu do pracy, domu
  • po kontakcie ze zwierzęciem

Poprawne umycie dłoni powinno trwać nawet 30 sekund! Nie wystarczy samo rozprowadzenie mydła i spłukanie rąk. Konieczne jest również mycie poszczególnych palców, opuszków, paznokci, jak też nadgarstków. Jeśli nosimy zegarek i biżuterię, to przed myciem najlepiej je zdjąć, ponieważ na takich elementach także zbierają się bakterie i drobnoustroje – warto więc obmyć z nich goły nadgarstek. Osobiście uważam, że zaniedbywana jest też „higiena” wspomnianych elementów garderoby. Zegarek czy bransoletka nie ucierpi, gdy umyjesz je z „osadu całego dnia”. Oczywiście nie należy przy tym stosować chemikaliów, które mogą uszkodzić powierzchnię biżuterii. Gdy ciężko Ci utrzymać dyscyplinę czasową mycia rąk, to rekomenduję odśpiewanie w głowie (lub na głos ku uciesze domowników) refrenu ulubionej piosenki. Takie połączenie uatrakcyjnia czynność!

Kostka zdrowia

Specjaliści zalecają mycie rąk przy pomocy zwykłego mydła w kostce. Dlaczego właśnie ono? Jest uniwersalne, przenośne, wygodne w użyciu, przyjazne dla środowiska, a przy tym wszystkim niedrogie! Właściwie wystarczy odpowiednie, geometryczne opakowanie, a kostka mydła może towarzyszyć Ci w podróży dookoła świata. Mniej górnolotnie – możesz zabrać je do pracy, szkoły, samochodu, na uczelnię i nie ryzykujesz przy tym, że środek higieny się wyleje. Ponadto, mydło w kostce nie wymaga stosowania konserwantów ze względu na niskie ryzyko mikrobiologiczne. Istnieje cała paleta rodzajów, kształtów, zapachów i właściwości takiego mydła. Niekiedy stosuje się je nawet jako dekorację, a przechowywane w szafie czy komodzie pozwoli znajdującym się tam rzeczom uzyskać przyjemną, świeżą woń!

Czym właściwie jest kostka mydła? Na to pytanie odpowiada dr n. farm. inż. Sylwia Andrzejczuk z Katedry i Zakładu Mikrobiologii Farmaceutycznej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie: „Pod względem chemicznym mydło to sól metalu i wyższych kwasów tłuszczowych. To związek powierzchniowo czynny, który powoduje kurczenie się warstwy zanieczyszczeń, w tym drobnoustrojów przyczepionych do powierzchni skóry, co ułatwia ich spłukiwanie. Zatem wszelkie zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące higieny osobistej z użyciem detergentów takich jak mydła, również w kostkach, mają chemiczne podstawy i mogą być jednym z najlepszych sposobów ograniczania ryzyka zakażenia wirusami”.

Pogromcy mitu

Pewne środowiska powtarzają nieprawdziwe tezy, że mydło w kostce jest niezdrowe, ponieważ można się przez nie zarazić bakteriami powstającymi w tzw. „kożuchu” z powierzchni mydła. To podręcznikowy przykład mitu, który wykorzystuje część prawdy do wyciągnięcia błędnego wniosku. Faktem jest bowiem, że wilgotność sprzyja namnażaniu się bakterii w każdym otoczeniu (dotyczy także mydła w płynie). Należy jednak pamiętać, że właściwości chemiczne, bakteriobójcze mydła oraz sposób jego stosowania torpedują tezę o szkodliwości kostki na drodze zwykłej logiki. Już samo umieszczenie mydła pod bieżącą wodą uwalnia jego właściwości i likwiduje powstałe na powierzchni bakterie jeszcze przed rozpoczęciem procesu mycia.

Pamiętajmy, że higiena to baza zapobiegania chorób! Pamiętając o regularnym, dokładnym i trwającym minimum 30 sekund myciu rąk w znaczący sposób zmniejszamy ryzyko zarażenia i roznoszenia COVID-19, ale też tysięcy innych bakterii i wirusów.

Więcej informacji o poprawnym myciu rąk, ciekawostki o mydle i dodatkowe materiały multimedialne można znaleźć na stronie internetowej pod adresem http://www.umyjrece.pl

Autor: Artur Sabasiński