Naukowy speed-dating

Nauka może być pociągająca!

Z tego założenia wyszli miłośnicy wiedzy związani z Centrum Nauki Kopernik, którzy są pomysłodawcami projektu „Randki z naukowcami”. Randki kojarzą się nam zazwyczaj z poznawaniem nowych, potencjalnych partnerów, a więc ekscytującym i niecodziennym doświadczeniem. Ten opis pasuje idealnie do poszerzania swoich naukowych horyzontów, z tą różnicą, że ci partnerzy będą zawodowi…

Środowiska akademickie to niewyczerpalne źródło inspiracji, ambitnych projektów, nieszablonowych osobistości. Niestety, rzadko łączy się to z odpowiednią „sprzedażą” swoich walorów na zewnątrz – choćby dla mediów. Przyczyn jest wiele, nie należy się w nie wgłębiać, bo oto z pomocą przyszła nam ludzka kreatywność!

Szybkie randki z naukowcami?

Speed-dating to metoda rodem z USA, która od początku miała na celu zaoszczędzenie czasu klientom tradycyjnych biur matrymonialnych. Procedura jest prosta – kilkanaście osób, parzyście i po równo z każdej płci, miało nawiązywać kontakt przez parę minut. Przedłużenie tej znajomości leżało w ich gestii, zaś po upływie czasu na każdego uczestnika czekał kolejny partner/partnerka. Intrygująca odpowiedź rynku na deficyt czasu u zabieganego społeczeństwa, prawda? Czym są więc „Randki z naukowcami”? Cóż, mechanizm jest dokładnie ten sam. Różnica polega na uczestnikach i celu zabawy.

Naukowy speed-dating

Nietypowy networking

Naprzeciw siebie zasiadają przedstawiciele danego środowiska akademickiego i lokalni dziennikarze. Naukowcy mają za zadanie zaprezentować swoje badania lub obszar zainteresowań tak, by zaciekawić i zainspirować gości z mediów, którzy mogą zaproponować dalszą współpracę na zasadzie promocji w danym środku przekazu. Oczywistą konsekwencją jest także wymiana kontaktów między uczestnikami. Swoisty networking, ale podany w tak pociągającym stylu!

Naukowy speed-dating

Podobną zabawę zorganizowano w tym roku na Kampusie UwB. Miałem przyjemność randkować z naszymi naukowcami jako przedstawiciel Geekstok i jestem zaskoczony, jak produktywny był to czas. Poznając tylu fantastycznych ludzi z pasją i zacięciem, ciężko było uwierzyć po wszystkim, że minęła zaledwie godzina! A efekty naszych rozmów będziecie mogli zobaczyć w kolejnych artykułach…

Autor: Artur Sabasiński