duże zdjęcie na trawniku

Nowoczesny podjazd dla niepełnosprawnych

Młodzi i zdolni – tak można określić laureatów ogłoszonego pod koniec marca konkursu na stworzenie koncepcji windy dla osób z niepełnosprawnością ruchową w Muzeum Wojska w Białymstoku.

Sześciu studentów Wydziału Architektury Politechniki Białostockiej – Jakub Janucik, Sebasian Bekier, Michał Andrzej Sienkiewicz, Milena Modzelewska, Diana Leoniuk, Dominika Karpiuk opowiedzieli o swoich inspiracjach i wyzwaniach, z którymi musieli się zmierzyć.

studenci Wydziału Informatyki

fot. Agnieszka Andrzejewska
Co was skłoniło do tego, aby podjąć studia na kierunku związanym z architekturą?

MM: W moim przypadku było to wiadome od samego początku. Będąc jeszcze małym dzieckiem, zaczęłam rysować i chciałam to kontynuować w przyszłości. Nie myślałam o niczym innym.

MS: U mnie było podobnie. Też od dziecka lubiłem rysować. Później oglądałem z zainteresowaniem projekty domów, które dostałem od rodziców. Od zawsze ta pasja gdzieś była i tak już zostało.

DL: U mnie zaczęło się tak jak u moich przedmówców. Architektura jest powiązana z rysunkiem, więc wydawało się to dobrą opcją.

DK: Ja nie rysowałam w dzieciństwie dużo. Dopiero w liceum podjęłam decyzję o wyborze kierunku studiów, jakim była architektura. Wtedy też zaczęłam rozwijać swoje zainteresowanie rysunkiem. W pewnym momencie przyszło mi do głowy, że super byłoby tworzyć coś, co kiedyś powstanie.

KJ: Nie znalazłem innej, lepszej opcji w życiu. Ale też zawsze rysowałem.

SB: Ja także od małego lubiłem rysować…

AA: Jak wygląda praca przy takim projekcie i na co trzeba zwrócić szczególną uwagę?

MM: Trzeba, przede wszystkim, znać lokalizację miejsca, wziąć różne warianty pod uwagę, czyli budynki otaczające.

MS: Należało dostosować się do budynku istniejącego, musieliśmy poznać ten budynek. Stworzyć coś takiego, co da dostęp osobom niepełnosprawnym, co nie było możliwe obecnie, czyli zachować wszelkie odległości, szerokości klatek.

DK: Każdy zwracał uwagę na to samo. Jest to miejsce historyczne, centrum Białegostoku. Musieliśmy się dopasować, żeby było jednocześnie nowoczesne, świeże, ale żeby nie zaburzało tego, co jest wokół.

KJ: Dostaliśmy inwentaryzację muzeum, przeanalizowaliśmy obecny wygląd, ewentualne braki, które należało uwzględnić. Musieliśmy też zapoznać się z działką, jej granicami, żeby nie wejść na obce grunty.

AA: Co było inspiracją przy tworzeniu projektu?

MS: W naszym przypadku budynek miał być narożny. Staraliśmy się nawiązać do istniejącego budynku Muzeum Wojska w Białymstoku. Musieliśmy zachować obecnie istniejące podziały oraz przedstawić je we własnej interpretacji.  Ale też zależało nam na tym, ażeby uzupełnić ulicę Legionową, więc odnieśliśmy się także do projektu Kolumnady, która w tamtym miejscu się znajdowała. Musieliśmy połączyć to wszystko. Mieliśmy też swoją wizję na ten narożnik. Chcieliśmy, żeby projekt był współczesny, nowoczesny.

MS: Jeszcze przed pojawieniem się pandemii zaczęliśmy rozrysowywać swoje osobne koncepcje , które potem połączyliśmy w jedno. Okazało się, że pasują do siebie.

DL: Jeśli chodzi o nasz projekt, to chcieliśmy nawiązać do istniejących podziałów. Dostrzegliśmy także problem niedokończonej kolumnady. Chciałyśmy stworzyć ją w nowej, świeższej, nowocześniejszej odsłonie, która nie tylko będzie rzucała się w oczy, ale byłaby też elementem pierzei (ciąg frontowych elewacji budynków ustawionych w szeregu po jednej stronie ulicy lub placu, przyp. red.), przymykając ją i tworząc przyjemną przestrzeń.

KJ: Skupiliśmy się na dokończeniu narożnika, braliśmy pod uwagę wysokość Muzeum. W naszym projekcie nawiązywaliśmy głównie kształtem, zachowywaliśmy podziały, braliśmy pod uwagę kolumnadę, rozmawialiśmy też z dr Zawadzką, która tworzyła kiedyś serce tej kolumnady. Zachęcała nas do kontynuacji, ale tam też jest problem z własnościami gruntów, więc to jest bardzo ciężkie do zrealizowania. Troszeczkę nie pasowało nam też do koncepcji, więc tę wersję odrzuciliśmy. Szukaliśmy inspiracji w wojskowości, nawiązywaliśmy do tradycji poprzez zastosowanie stalowej, aluminiowej elewacji, ażeby podkreślić wojskowe tradycje.

AA: Jakie były największe wyzwania przy takim projekcie?

SB: Przy istniejącym budynku zabytkowym trzeba dopasować się do obecnych norm oraz potrzeb ludzi niepełnosprawnych, co prowadzi do konieczności stworzenia szeregu nowych rozwiązań.

MS: W naszym przypadku różne wysokości pomiędzy nową a istniejącą częścią budynku i bezprogowy dostęp dla osób niepełnosprawnych.

DK: Wydaje mi się, że problemem mogło być to, że Muzeum postawiło pewne ograniczenia, czyli nienaruszanie wyglądu wewnętrznego, ekspozycji. Windę musieliśmy zlokalizować w takim miejscu, żeby jak najmniej ingerować w to, co już jest.

AA: Jak w czasach pandemii wyglądała praca nad takim projektem?

MS: Mieliśmy tylko jedne zajęcia, nie mieliśmy żadnej korekty.

AA: Wygrana w takim konkursie wiąże się z dużym zainteresowaniem mediów. Jak wasi koledzy oraz koleżanki reagowali na wasz sukces?

SB: U mnie nikt nie wie o tej wygranej. (śmiech)

MM: Wszyscy są zadowoleni. Osoby, które zobaczyły mnie na zdjęciach, składały gratulacje.

AA: Jaką macie radę dla młodszych kolegów, koleżanek, którzy są na początku swoich studiów?

KJ: Żeby zmienili studia na informatykę, bo są o wiele lepiej płatne. ( śmiech)

MS: Warto zapisać się na kurs programu dotyczącego wizualizacji oraz uczyć się tego jak najszybciej.

DL: Jeśli chodzi o programy dotyczące wizualizacji, to trzeba samemu się tego nauczyć.

AA: Czy przy tworzeniu takiego projektu towarzyszył wam stres?

DK: Ten projekt realizowaliśmy jak każdy inny. Nikt raczej nie tworzył jakiejś otoczki wokół tego, że musimy wygrać.

KJ: Było dużo motywacji, żeby to dociągnąć do końca oraz dopracować wizualizację.

Prace nad zmianą zagospodarowania przestrzennego Muzeum Wojska w Białymstoku mogą rozpocząć się jesienią tego roku. Jedno jest pewne, niewątpliwie pomoc studentów Politechniki Białostockiej umożliwi osobom niepełnosprawnym sprawną komunikację w budynku, o którym mowa. To bardzo ważne miejsce w życiu architektonicznym Białegostoku. Budynek powstał w 1939 roku jako kamienica mieszkalno-usługowa. Obecna konstrukcja uniemożliwia budowę wewnętrznej windy przeznaczonej dla osób z niepełnosprawnością ruchową. Laureaci konkursu dotychczas otrzymali upominki, a oficjalne wręczenie nagród oraz prezentacja wszystkich prac jest planowana na podczas inauguracji roku akademickiego 2020/2021.

Nie ulega wątpliwości, iż Wydział Architektury Politechniki Białostockiej posiada zdolnych studentów. Dla przyszłych projektantów powinien nasuwać się jeden wniosek: współczesna architektura musi patrzeć w przyszłość, a zarazem pamiętać o przeszłości.

Autor: Agnieszka Andrzejewska
Fot. Dawid Pieciul

zdjęcie na trawniku

ściana Muzeum Wojska

zdjęcia na trawniku

ścianki na trwaniku