„Poruszające się” po nieboskłonie ciała niebieskie. Obserwacja kosmosu dla każdego

Obserwacja kosmosu
Człowiek od niepamiętnych czasów spoglądał w niebo. „Poruszające się” po nieboskłonie ciała niebieskie utożsamiał z bogami i duchami. W dobie internetu, smartfonów i komputerów wszyscy już wiemy, czym są lśniące punkty na niebie, mimo to wciąż budzą naszą ciekawość.

Dawniej gwiazdozbiory były wykorzystywane do określania kierunków świata, pływy morskie ludzie połączyli z fazami księżyca, a pojawianie się konkretnych gwiazd przez długi czas służyło do odmierzania czasu i stało się podstawą do stworzenia kalendarzy. Mimo upływu lat i ogromnego postępu, Kosmos wciąż jest miejscem eksploracji i niekończących się domysłów.

Coś więcej niż horoskopy

W dalekiej przeszłości astronomia była pojęciem ogólnym, dotyczyła wszystkiego, co miało jakikolwiek związek z gwiazdami, wchodzą w to również religie i wróżbiarstwo. W okolicach XVIII wieku wynaleziono teleskop, co przyczyniło się do sprawnego rozwoju tej dziedziny nauki. Rozumiejąc Kosmos bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, ludzie oddzielili pseudonaukę od astronomii, wycofując katedry astrologii z uniwersytetów. Co ciekawe, w astronomii każdy obserwator ma znaczenie.

Czy astronomia to droga zabawa?

Okazuje się, że nie! Najtańsze i najprostsze w użyciu lornetki przeznaczone do oglądania Kosmosu można zakupić za cenę od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych. Inną możliwość obserwacji Kosmosu dają lunety i teleskopy, których ceny zaczynają się nieco wyżej i liczone są w setkach i tysiącach złotych. Warto jednak pamiętać, że lornetka, a szczególnie tania, daje inne wrażenie niż obserwacja teleskopem czy lunetą. I choć jest wiele osób zupełnie przekreślających lornetki jako narzędzie do obserwacji Kosmosu, tak posiadają one również swoich zwolenników. Faktem jest, że dla każdej formy znajdzie się sprzęt wyspecjalizowany i umożliwiający profesjonalną obserwację. W przypadku astronomii najdroższy sprzęt to wydatek rzędu 50 tys. złotych.

Autor: Aleksandra Dziwińska