Picasso w Białymstoku

Pablo-Picasso-La-Guerre-et-la-Paix-Rouge-Collotype

Pablo Picasso-La Guerre et la Paix Rouge, Collotype

 

Kiedyś „pikasami” nazywali Polacy w czasach komuny nieco prześmiewczo wszelkie prace abstrakcyjne. Bo sami komuniści zapomnieli, że jeszcze w 1948 roku Pablo Picasso w warszawskim mieszkaniu rysował im pokojową Syrenkę i w 1949 roku ogłosili na przykład socrealizm w architekturze.  

Koniec socrealizmu nastąpił w roku 1956, a w polskim wzornictwie przemysłowym lat 60. XX wieku abstrakcyjne wzory – owe „pikasy” mogą i dziś zachwycać. A Muzeum Podlaskie przygotowało wielbicielom sztuk wizualnych z „pikasami”  na czele dużą niespodziankę.

I tak w tym tygodniu najważniejszym wydarzeniem jest ekspozycja dwóch zestawów prac samego Pabla Picassa. „Wojna i Pokój” prezentuje grafiki, które były manifestem artysty przeciwko wojnie i jej okrucieństwu oraz świadectwem jego działalności na rzecz pokoju. Drugi z poruszanych tematów – „Los Toros” – to zbiór ukazujący walki byków, słynną korridę, która była często powracającym motywem w dziełach Picassa i ukazywała jego fascynację mitologią, kulturą Hiszpanii oraz „Tauromachią”, czyli rycinami Francisca Goyi. W Muzeum Podlaskim te dwa zestawy litografii będzie można oglądać tylko do 7 lutego. Trzy tygodnie dłużej będzie można przyglądać się aż 70 obrazom z prywatnej kolekcji zawierającej prace między innymi Edwarda Dwurnika, Jana Lebensteina, Franciszka Starowieyskiego czy Andrzeja Wróblewskiego. Czasowa wystawa w salach Ratusza nosi nazwę „Kolory życia”.

W tym samym czasie w piątkowy wieczór Galeria im. Sleńdzińskich otwiera wystawę nauczycielki akademickiej na Wydziale Architektury Politechniki Białostockiej – Aleksandry Jakuć. „Reflection” to wykorzystanie metalu, szkła, dźwięku i światła do interakcji z odbiorcą do zobaczenia w salonie wystawienniczym przy Legionowej 2.

Studenci Akademii Teatralnej biją się o uwagę widzów zapraszając w sobotni i niedzielny wieczór na spektakle „Drama Club”. Warto wiedzieć, że przedstawienie dyplomowe studentów i studentek IV roku kierunku aktorskiego zakwalifikowało się do udziału w 30. Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.

Białostocki Teatr Lalek zgodnie z kalendarzem stawia na przedstawienia choinkowe proponując przepyszną „Baśń o rycerzu bez konia”, Teatr Dramatyczny przypomina bulwarówkę „Boeing, Boeing” i znacznie lepszą „Autostradę” – amerykański komediodramat, który w Polsce miał swoją prapremierę właśnie w Białymstoku! Teatr Wierszalin gra tylko raz w weekend ”Wyzwolenie”. Autorskie i bardzo dobre.

W tym tygodniu do kin wchodzi mnóstwo nowych filmów. Kameralny „Totem”, krwawy film akcji „Pszczelarz” z Jasonem Stathamem. Można będzie sprawdzić, czy „Fuks 2” z Maciejem Musiałem powtórzy sukces „Fuksa” z Maciejem Stuhrem – filmu sprzed… ćwierć wieku! Jakby tego było mało – Dawid Ogrodnik jako polonista w warszawskim liceum będzie walczył o atencję widzów w filmie „Pieprzyć Mickiewicza”, a Sebastian Fabijański jako ksiądz generał, spokojnie, ze stycznia 1863 roku, będzie tłukł Moskali. W sobotni wieczór w Forum przedpremierowy pokaz zdobywcy Złotego Globu – filmu Giorgosa Lanthimosa „Biedne istoty” z Emmą Stone, która zdobyła osobny Glob za najlepszą rolę komediową! I od razu uwaga – w tym samym czasie, w Famie swoje nowe utwory promować będzie białostoczanka Tina, prywatnie córka znakomitego muzyka i kompozytora z Kasy Chorych. Może być głośno w kinie.

Na pewno bardzo bogato wizualnie i muzycznie będzie w dwa południa w operze przy Odeskiej. Na scenę wracają kolejne odsłony „Ksiąg zaczarowanego fletu”, czyli sławnej opery Mozarta w wersji dla dzieci od lat dziewięciu! W sobotni wieczór w Nie Teatrze trio wokalno-kabaretowe połączy kabaret, spektakl, koncert, muzykę operową i jazzową, a wszystko w dodatku pod szyldem wieczoru sylwestrowego wg kalendarza juliańskiego.

I jakby tego wszystkiego było mało – w niedzielę w klubie muzycznym 6-ścian największe przeboje zaprezentuje Janusz Radek, zaś w kawiarni Fama, w oryginalnym składzie przypomni się trio Hard Times. To dwóch wirtuozów gitary i innych instrumentów strunowych – Marcin Hilarowicz oraz Piotr Grząślewicz i trzeci gitarzysta, ale przede wszystkim wybitny harmonijkarz i znakomity wokalista – Łukasz Wiśniewski.

Kolejny tydzień też zapowiada się ciekawie – kinomani już w środę będą mogli być  może po raz pierwszy w życiu zobaczyć „Opętanie” – jeden z najlepszych filmów Andrzeja Żuławskiego z Isabelle Adjani w roli głównej. Film, za który dostała na festiwalu w Cannes Nagrodę Jury dla najlepszej aktorki. W którym roku? W 1981. Film pokazywał działający przy Politechnice Białostockiej Studencki Dyskusyjny Klub Filmowy „…099” w połowie lat 80. Czy wytrzymał próbę czasu? Zobaczymy

#Zjerzonykulturą – Jerzy Doroszkiewicz

× W ramach naszego serwisu www stosujemy pliki cookies zapisywane na urządzeniu użytkownika w celu dostosowania zachowania serwisu do indywidualnych preferencji użytkownika oraz w celach statystycznych.
Użytkownik ma możliwość samodzielnej zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce internetowej.
Więcej informacji można znaleźć w Polityce Prywatności
Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję Politykę prywatności i wykorzystania plików cookies w serwisie.