Potęga maseczek w czasach pandemii

O ile sposób korzystania z maseczki jest banalnie prosty i istnieje masa filmów ilustrujących jak bezpiecznie zakładać i zdejmować odzież ochronną, tak niewiele osób zdaje sobie sprawę, co należy zrobić po zdjęciu maseczki.

Wirus COVID-19 rozprzestrzenia się drogą kropelkową. To oznacza, że zarazić się można zarówno przez wydychane przez zakażoną osobę powietrze, co przez kontakt z przedmiotami na których wirus się znajduje. W obydwu przypadkach maseczki ochronne odgrywają kluczową rolę – skutecznie utrudniają kontakt wirusa z organizmem.

Wyrzucanie maseczek to jak wyrzucanie pieniędzy w błoto?

W czasie pandemii następuje ogromny popyt na maseczki, stąd też wzrost ich cen i trudność zdobycia. Po wykorzystaniu, zdawać by się mogło, że należy takowe wyrzucić, a tym samym pozbyć się potencjalnego zagrożenia. Czy nie tworzy to jednak niepotrzebnych strat i czy nie marnujemy chroniących życie narzędzi? Z praktycznego punktu widzenia okazuje się, że zużyte maseczki można uratować i wykorzystać ponownie, jednak istnieje jeden warunek, aby było to bezpieczne -> dezynfekcja. Skoro dezynfekcja, to pozostaje tylko znaleźć na to odpowiedni sposób. Dla niektórych pierwszą myślą może być mydło – w końcu z jego pomocą skutecznie zabijamy wirusy przy myciu rąk. Okazuje się jednak, że przy szorowaniu tracimy ponad 20% skuteczności maseczki. Ktoś inny mógłby zwrócić uwagę, że zamoczenie w alkoholu nie wymaga szorowania, ale jak wykazują testy i tutaj tracimy znaczącą skuteczność przechwytywania cząsteczek.

 W jaki sposób skutecznie wyczyścić maseczkę z wirusów?

Jak się okazuje najskuteczniejszym sposobem na wirusy jest… poddanie ich próbie czasu. Do swojego istnienia i rozmnażania potrzebują one żywych komórek organizmu, natomiast pozostawiając je na maseczce po pewnym czasie dokona się naturalna dezynfekcja. Pozostaje tylko pytanie, jak długo i w jaki sposób przechowywać maseczkę. Badania wykazują, że wystarczy tylko 48 godzin, aby zabić wszystkie wykrywalne wirusy, jednak, by mieć pewność, najlepiej ten czas wydłużyć do 72 godzin. Znaczące też jest otoczenie maseczki. W suchym otoczeniu i wysokich temperaturach wirusy żyją znacznie krócej. Należy też pamiętać, aby maseczkę odizolować i nie mieć z nią żadnego (nawet pośredniego) kontaktu.
Co prawda dalej pozostaje problem przenoszenia wirusa przez dotykanie rękoma twarzy. Są to jednak odruchy, które można u siebie stłumić przy odpowiedniej ilości kontroli i samodyscypliny.

Autor: Aleksandra Dziwińska