Prof. Jarosław Szewczyk bada i promuje budownictwo drewniane. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość wg naukowca z Wydziału Architektury Politechniki Białostockiej

Stajemy przed przełomem i jestem przekonany, że nadchodzące lata będą okresem architektury drewnianej – twierdzi dr hab. inż. arch. Jarosław Szewczyk, prof. PB.  Naukowiec z Wydziału Architektury Politechniki Białostockiej od lat bada i popularyzuje tradycję budownictwa drewnianego na Podlasiu. Wśród jego zainteresowań naukowych są także budownictwo gliniane oraz nietypowe materiały i techniki budowlane.

Dr hab. inż. arch. Jarosław Szewczyk, prof. PB opowiada o unikatowych budynkach wzniesionych z polan opałowych, zmieniającym się na przełomie lat duchowym sercu domu, a także o tym, czy możliwe są drewniane wieżowce.

Z artykułu dowiesz się:

  • dlaczego nasi przodkowie budowali z drewna
  • czym jest konstrukcja z polan opałowych
  • jak postępowała ewolucja centrum domu
  • dlaczego projektując dom warto uwzględnić jego duchowość
  • jaką wysokość osiągają budynki z drewna
  • jaką rolę w kształtowaniu nowej urbanistyki drewnianej mogą odegrać absolwenci Politechniki Białostockiej

ZOBACZ GALERIĘ (7 zdjęć)

Dlaczego nasi przodkowie sięgnęli po drewno, jako materiał budowlany?

Dr hab. inż. arch. Jarosław Szewczyk, prof. PB: Dlaczego budowano z drewna? Po pierwsze, bo tanio – taniej niż cegły. Po drugie, bo drewna była obfitość. A po trzecie – to budownictwo szybkie i zdrowe. Istniały wręcz targi domów. Pierwsze historyczne wzmianki o targu domów mamy z Moskwy, to XVII wiek, może koniec XVI w. W zapisach jest mowa o placu targowym, na którym składowano zdemontowane w belkach gotowe, mniejsze lub większe budynki. Można je było zakupić, przewieźć i zmontować w ciągu tygodnia. O tych targach domów pisali podróżnicy podróżujący po ówczesnej Rosji i wschodniej części Polski.

A co z bezpieczeństwem? Domy drewniane przecież łatwo płonęły…

JS: Oczywiście. Ale proszę wziąć pod uwagę, że były one opalane piecami kaflowymi, a na wsiach i przez długi czas jeszcze w miasteczkach, miały także słomiane strzechy. Dzisiaj nauczyliśmy się używać drewna w taki sposób, aby ochronić je przed ogniem, a dzisiejsze konstrukcje z drewna klejonego uchodzą za w pełni ognioodporne.

Z czego jeszcze wznoszono domy?

JS: Stosowano cegłę, kamień, bo to były materiały wsparte autorytetem antycznych pisarzy, antycznych stylów – a my zawsze odwoływaliśmy się do historii w różnych okresach – i były trwałe. Ale kiedy wieś spłonęła albo spłonął dom, czy część miasta, i trzeba było nagle odbudować budynki, wtedy chwytano się wszelkich znanych tu i ówdzie konstrukcji. Niektóre znane były od dawna, a niektóre wprowadzano na terenach polskich w wieku XVIII i XIX. Były to konstrukcje glino-bite, konstrukcje z brył czy gomułek glinianych narzucanych na ścianę. Były też domy z cegły suszonej i niewypalanej, ale były też z chrustu polepionego gliną, czyli tzw. strychulcowe.

U schyłku XIX wieku pojawiła się u nas niesamowicie ciekawa konstrukcja z polan opałowych, w której ściany stawiano z takich polan, jakimi dzisiaj pali się w piecu, najlepiej sosnowych lub osikowych, czasami drobno rąbanych dębowych. Taki typ budowania był obecny w kilku miejscach planety: na pograniczu Kanady i USA, Skandynawii i w kilku wsiach w Czechach. Od lat siedemdziesiątych budownictwem z polan na nowo zainteresowali się pasjonaci eko-budownictwa i w ogóle pasjonaci nietypowości i ciekawego życia. Nota bene są bardzo zdziwieni, kiedy na konferencjach prezentuję im fotografie z Podlasia, bo wokół Białegostoku mieliśmy najliczniejszą na świecie grupę budynków wzniesionych z polan opałowych. W samym Białymstoku było ich około dwudziestu. Do dzisiaj istnieje jeszcze około dziesięciu takich obiektów.

ZOBACZ GALERIĘ (7 zdjęć)

Co było sercem domu, jego najważniejszym punktem?

JS: Wiktor Zin – architekt, grafik, rysownik – powiedział kiedyś, że dawny dom, a właściwie dawna chałupa chłopska, to była koperta owinięta wokół pieca. Piec był sednem domu. Dawał ciepło, chronił od mrozu, na piecu sypiano, gotowano i wykonywano wiele innych czynności. XIX-wieczni podróżnicy po Rosji, po tej północnej dalekiej Rosji, również pisali o tym, że wokół pieca dom owija się niby koperta, że piec jest najistotniejszą ideowo częścią domu, że jest ogromny, rozbudowany, a umiejętność opalania w takim piecu była niezwykle ceniona. Nieumiejętne opalanie w dawnych piecach kaflowych groziło zaczadzeniem i śmiercią.

A obecnie, jak zmienia się pojęcie centrum domu?

JS: Doszliśmy ze studentami Wydziału Architektury Politechniki Białostockiej do ciekawych przemyśleń: dom całkowicie zmienił swoją tożsamość, a w zasadzie zmieniał ją już kilkukrotnie. Jako przykład podam bardzo ciekawe pomieszczenia: toaletę, łazienkę, ubikację.

Proszę zwrócić uwagę, że w dawnych chałupach to pomieszczenia były obce chałupie. Funkcje sanitarne lokowano jak najdalej, bo były antytezą zamieszkiwania i pewnej wzniosłości domu. Ale kiedy w latach dwudziestych XX wieku technicy budowlani zaczęli projektować budynki na wsi, umieszczając sławojkę tuż obok, a potem przybudowując ją do domu, a jeszcze później przewidując toaletę w domu, to była to swojego rodzaju rewolucja światopoglądowa.

I ta rewolucja postępowała. Postępowała autonomizacja i kariera łazienki w budynku. Teraz, kiedy pytam studentów lub innych osób: jak Państwo budujecie swój dom?; gdzie zapraszacie gości, żeby zobaczyli bogate wyposażenie?; z których pomieszczeń jesteście najbardziej dumni? Wiele osób odpowiada: z tych, w których umieszczone są kafelki, czyli kuchnia i łazienka. Więc o co chodzi? Czyżbyśmy doczekali czasów, w których łazienka stała się sercem domu i przedmiotem dumy? Ale jeśli ta idea i ewolucja tej idei postępuje, to wyprzedźmy trochę czas i pomyślmy, co będzie dalej. Czy dom staje się łazienką? Czy to pomieszczenie nabiera nowych funkcji? Już w tej chwili mówi się czasem o przyjęciach w domowej strefie SPA … Jest to część dzisiejszej kultury elit artystycznych i intelektualnych. Już mówimy także o salonach kąpielowych w budynku… Zatem kiedy rozpatrujemy aspekt serca domu, to warto przemyśleć co było nim w przeszłości, czym jest obecnie i – przez porównanie – co może być tym sercem w przyszłości.

ZOBACZ GALERIĘ (7 zdjęć)

W Pańskich badaniach i publikacjach pojawia się termin duchowej siły domu? Czym ona jest?

Czasami spotykam się z takimi pytaniami: po co mówić, pisać, badać ideę duchowości, moralnego wydźwięku domu? Spróbuję odpowiedzieć. Polska należy do krajów z bodajże największą liczbą katalogów projektów domów jednorodzinnych. Ta moda na domy katalogowe w wielu krajach już przebrzmiała dawno temu, ale w Polsce ktoś, kto chce wybudować domek wciąż ma mnóstwo projektów do wyboru. A mimo to, przeważnie tak jest, że inwestor na etapie tuż przed realizacją zaczyna marzyć o zmianach. Dlaczego? Dlatego, że każdy z nas potrzebuje budynku, domu, przestrzeni, który odpowiada jego osobistym potrzebom. Te potrzeby są naprawdę zupełnie różne – mamy inne mentalności. I choć wszyscy mówimy po polsku, to w sensie pojęciowym często jest tak, że mówimy różnymi językami. Kiedyś wychowywaliśmy się w licznych rodzinach i większą część czasu spędzaliśmy w szkole lub na podwórku z mnóstwem ludzi. Dzisiaj, we współczesnych zatomizowanych rodzinach, czy w ramach covidowej izolacji, wychodzą na jaw różnice, osobista unikalność każdego z nas. I to będzie postępować. Im bardziej w przyszłość, tym bardziej będziemy potrzebować domów szczególnych.

Co to oznacza? Żeby mieć dom szyty na miarę, który odzwierciedla moje potrzeby nie tylko materialne, ale też moje marzenia, motywacje, kompleksy, nawet obawy wyniesione z dzieciństwa. Muszę rozumieć i wiedzieć, jaką mam możliwość kształtowania tej duchowej, emocjonalnej sfery domu. Czy chcę mieć dom z duszą i sercem? Czy chcę mieć dom ekstrawertyczny, bo właśnie taki jestem? A może chcę mieć dom do tego, żeby być w nim sam, bo spotykam się z ludźmi w innych przestrzeniach? Czy chcę mieć dom, który będę dzielić z kilkoma najbliższymi osobami?

W związku z tym uprawnione są wszelkie pytania i dyskusje na temat domu, jako możliwości odzwierciedlenia naszych najgłębszych, najskrytszych potrzeb, także tych podświadomych, które uświadamiamy sobie dopiero podczas kolejnych spotkań z architektem, który projektuje nam dom. Bo dopiero proces współprojektowania domu odkrywa przed nami nasze prawdziwe potrzeby.

Czy dla siły moralnej domu liczy się także budulec, z którego jest wykonany?

Już w XIX wieku niektórzy przypisywali drewnu rolę nośnika polskiej tożsamości. Dzisiaj w krajach francuskojęzycznych zaczyna być modna idea samo-budowania, czyli budowania własnymi rękami domu dla siebie – to pozwala czuć duchową więź z domem. Ale do tego są potrzebne odpowiednie konstrukcje. I właśnie w takich przypadkach rośnie zapotrzebowanie na konstrukcje nietypowe, domy z kostek słomianych czy z polan. Poza tym, do budowy takich domów można zaprosić pasjonatów, znajomych i inne osoby, które czują tę samą potrzebę uczestniczenia w procesie stawiania domu dla przyjemności.

Zatem budulec może pozwolić domowi być unikatem, a jego właścicielowi odczuwać dom jako część rodziny, jako członka rodziny.

Jak wysokie mogą być nowoczesne budynki z drewna?

Od kilku lat powstają drewniane budynki kilkukondygnacyjne. Najwyższy aktualnie wieżowiec drewniany na świecie znajduje się w Brumunddal w Norwegii i ma 18 pięter. Pod Wiedniem jest 24-piętrowa wieża HoHo Wien. W kanadyjskim Vancouver powstał 53-metrowy dom studencki należący do Univesity of British Columbia.

Stajemy przed przełomem i jestem przekonany, że nadchodzące lata będą okresem architektury drewnianej. Uczeni, architekci i wszelkie czynniki uczestniczące w realizacji inwestycji są zainteresowane dyskusją i rozwijaniem metod budowania z drewna. Widzimy, że ten trend nasila się od kilku lat. Od dwóch lat mamy dostępny akademicki podręcznik budowania budynków wysokich z drewna. Najbliższe konkursy architektoniczne coraz częściej będą podejmowały temat budowania z drewna. Natomiast wizjonerzy-architekci, wśród których są także nauczyciele akademiccy, wystawiają swoje niezrealizowane projekty w galeriach sztuki. Te wszystkie działania coraz głośniej nawołują do budowania dużych budynków i miast z drewna.

Czy absolwenci Wydziału Architektury Politechniki Białostockiej będą umieli projektować nowoczesne budynki z drewna?

Każdy absolwent Wydziału Architektury, aby nabrać biegłości zawodowej, musi zdobyć praktykę budowlaną i mieć kontakt z zawodem. Edukacja nie kończy się w murach naszego wydziału. Ale z tego co wiem, przynajmniej kilku naszych absolwentów pracuje w najlepszych biurach projektowych świata. Skoro tak, jestem pewien, że wkrótce będziemy dumni z naszych absolwentów jako architektów tworzących współczesne, nowoczesne, drewniane budynki, będące nowymi ikonami naszej cywilizacji.

Dr hab. inż. arch. Jarosław Szewczyk, prof. PB

Ukończył Wydział Architektury Politechniki Białostockiej w 1996 r.; doktorat na Politechnice Warszawskiej w 2006 r. na podstawie rozprawy pt. „Rola technik komputerowych w waloryzacji i rewitalizacji architektury regionalnej, na przykładzie wybranych wsi województwa podlaskiego” pod kierownictwem prof. dr hab. inż. arch. Stefana Wrony, habilitacja na Politechnice Warszawskiej w 2012 roku. W swoim dorobku ma około 200 publikacji naukowych i popularnonaukowych, w tym 13 książek.

Obszar zainteresowań zawodowych:

  • architektura regionalna i rodzima (wernakularna),
  • budownictwo drewniane, budownictwo gliniane, nietypowe materiały i techniki budowlane,
  • sztuka ogrodowa, architektura krajobrazu, osadnictwo wiejskie,
  • „kultura ognia”: sztuka zduńska, tradycyjne systemy piecowe w architekturze.

Najnowsze publikacje dr hab. inż. arch. Jarosława Szewczyka, prof. PB, dostępne w serwisie Oficyny Wydawniczej Politechniki Białostockiej:

ZOBACZ GALERIĘ (7 zdjęć)

Opracowała Monika Rokicka (na podst. nagrania)

 

× W ramach naszego serwisu www stosujemy pliki cookies zapisywane na urządzeniu użytkownika w celu dostosowania zachowania serwisu do indywidualnych preferencji użytkownika oraz w celach statystycznych.
Użytkownik ma możliwość samodzielnej zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce internetowej.
Więcej informacji można znaleźć w Polityce Prywatności
Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję Politykę prywatności i wykorzystania plików cookies w serwisie.