Spójrz w niebo, a zobaczysz kometę…

Jeśli chcecie w te letnie dni pobawić się w astronoma, to mamy dla was dobrą wiadomość.  Już teraz możecie zaobserwować na nocnym niebie kometę C/2020 F3 (NEOWISE).

W obserwacjach przeszkodzić mogą jedynie światła miasta i przysłaniające budynki, gdyż sama kometa jest widoczna nisko nad horyzontem. Dlatego właśnie w celu obserwacji warto wyjechać poza miasto. Pod względem czasu najlepiej przeznaczyć na to godzinę 1.00-2.00 w nocy, ponieważ wtedy kometa osiąga najwyższy punkt nad linią horyzontu. Choć obiekt można zobaczyć gołym okiem, tak do namierzenia go dobrze jest skorzystać z lornetki – skutecznie ułatwi to poszukiwanie punktu na niebie i dalsze obserwacje. Chętni mogą również zrobić zdjęcia komecie, jednak należy pamiętać o ustawieniu możliwie najdłuższego czasu naświetlania.

23 lipca dniem wypatrywania komety

Choć kometa najlepiej była widoczna w dniach 9-11 lipca, tak cały czas można ją zobaczyć. Wiele osób planuje swoje obserwacje na 23 lipca. Nie bez powodu – tego dnia kometa będzie w najmniejszej odległości (104 mln km) od Ziemi. Warto się jednak pospieszyć i jak najszybciej zaplanować obserwacje – pod wpływem Słońca kometa, składająca się ze skał i lodu, może w każdym momencie rozpaść się.

Rozszyfrowanie nazwy komety

Co jednak oznacza tajemnicza nazwa komety? Początkowo nazwy odkrywanych obiektów odpowiadały nazwiskom odkrywców, jednak z czasem nadawanie takiej unikalności setkom, a nawet tysiącom komet okazało się niepraktyczne. W związku z tym przyjęto nowy system nazewnictwa i dlatego nazwy komet mogą wydawać się prawdziwie kosmiczne. Wszystko staje się jasne, gdy poznamy znaczenie poszczególnych liter i cyfr. W nazwie C/2020 F3 (NEOWISE) przedrostek C/ oznacza nieokresowy typ komety, 2020 określa rok odkrycia, F ukazuje okres odkrycia – drugą połowę marca, a liczba 3 wyjawia, która to kometa wśród odkrytych w danej połowie miesiąca. Pozostaje jeszcze (NEOWISE). Jest to nazwa odkrywcy – teleskopu, który od 2013 roku prowadzi badania nad potencjalnymi celami misji kosmicznych.

Autor: Aleksandra Dziwińska
Fot. Dawid Pieciul