Uzdrawiająca moc sztuki
Zima pod znakiem wrony, uzdrawiająca moc muzyki – folkowej, rockowej, klasycznej, jazzu czy musicali oraz teatr i kino dla każdego. W lutym w Białymstoku nie ma nudy.
W piątek Chór Politechniki Białostockiej zaśpiewa w charytatywnym koncercie z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Rakiem i Światowego Dnia Chorego. Uzdrawiająca moc muzyki z udziałem studenckiej orkiestry symfonicznej UMFC Filii w Białymstoku, Chopin University Singers i Chórzystami i solistami UMFC z Warszawy odbędzie się w Sali koncertowej przy ulicy Podleśnej 2.
Wirtuozów gitary elektrycznej w Klubie Muzycznym 6-ścian takich jak: Jimi Hendrix, Joe Satriani, Gary Moore, Carlos Santana, Mark Knopfler, Brian May przypomni kwartet Ambitus. Na gitarze gra Andrzej Smukły Maleńczuk.
Od piątku wielbiciele musicali mają do wyboru przedstawienie „Vesper” na wielkiej scenie opery przy Odeskiej lub tuż obok, w Białostockim Teatrze Lalek – „Hotel Ritz. Musical”.
W Nie Teatrze z recitalem „W drodze pod wiatr” wystąpi Krystyna Tkacz.
W pubie przy Młynowej grają Zmarłym, Sothoris, Varnheim oraz Fiasko.
W sobotę, w tym samym miejscu pojawi się Gorgonzolla, a wcześniej Venflon. Na rozgrzewkę zagra białostocka TheMoralizacja.
Do Klubu Muzycznego 6-ścian powraca dobrze znana ekipa – zespół The Bill – grupa z 40-letnią historią. Koncert otwierać będzie Symptone.
Mocną ścieżką dźwiękową charakteryzuje się film „Kill Bill” Quentina Tarantino. W sobotę, o godz. 20.30 w kinie Forum będzie można obejrzeć cały film w wersji reżyserskiej. Bagatela – 281 minut (w tym 15 minutowa przerwa). No i jeszcze więcej krwi i zamiana sekwencji czarno-białej w kolorową.
W sobotę do przypominanego od piątku spektaklu „Koncert” – bez namiaru muzyki, za to z aktorkami w dezabilu, Teatr Dramatyczny dokłada w repertuarze farsę „O co biega?”
Białostocki Teatr Lalek proponuje dzieciom genialny spektakl „Palko” i zabawnego, niemal klasycznego w sposobie przekazu, „Trufla”.
Podobnie w niedzielę. Tyle, że do dwóch musicali na profesjonalnych scenach dołącza najnowszy spektakl Białostockiej Akademii Musicalowej”. Premiera „Drogi do sławy” w reżyserii Dawida Franciszka Malca w Nie Teatrze.
W Zmianie Klimatu wielki koncert neofolkowy. Żniwa to pagan folkowy zespół, który splata brzmienia słowiańskie, celtyckie i wikińskie oraz najciekawsze tradycje muzyczne z całego świata, zapraszając zarówno do dzikiego tańca, jak i zadumy. Wcześniej wystąpi Echo Rodu – łączący folkowe instrumenty z elektroniką oraz wykorzystujący live looping Szlakiem Starych Drzew.
Współczesny jazz akustyczny w kawiarni Fama zaprezentuje całkowicie żeński zespół O.N.E. Formacja jest dostrzegana i nagradzana przez krytyków – w niedzielny wieczór po raz pierwszy zagra w Białymstoku.
W tymże Białostockim Ośrodku Kultury od piątku mnóstwo nowych filmów. Opowiadający queerowej miłości „Pillion”, francuski kandydat do Oscara – „To był zwykły przypadek” czy kolejny kandydat do Oskara – „Kopnęłabym cię, gdybym mogła” z nagrodzoną Złotym Globem kreacją Rose Byrne. To kino, które obala mit doskonałego macierzyństwa jak i skuteczności porad psychologicznych.
Historia jaką zdecydowała się nakręcić Kasia Adamik przenosi widzów do nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku. Szanowni studenci – to więcej czasu niż żyją niektóre z najważniejszych osób w państwie, a jednocześnie czas o którym nie wolno zapomnieć. Bezpardonowy stan wojenny, godzina milicyjna, czołgi na ulicach a w sklepach puste półki i masło cukier czy buty na kartki. I wszechobecne kolejki.
A zakładach pracy, w uczelniach – tajna policja polityczna, czyli niesławna Służba Bezpieczeństwa. Wyobraźcie sobie zmieszanego prodziekana ds. studenckich, który musi wywołać z ćwiczeń studenta pierwszego roku i oddać swój gabinet esbekowi, który będzie namawiał młodego człowieka do przyznania się do win niepopełnionych. Kafka? Nie – realny stan wojenny w Polsce. Od piątku, w dystopijnym filmie „Zima pod znakiem wrony”, bynajmniej nie pisanej z dużej litery. Tak dla zasady. W Białymstoku – tylko w Kinie Konesera w marcu.
A w kinach wielosalowych horror „Dźwięk śmierci”. A wam co dźwięczy w głowie przed weekendem?
#Zjerzonykulturą – Jerzy Doroszkiewicz