Wielka walentynkowa kulminacja

Mat. promocyjny Teatru Wierszalin
Pieśni miłosne sprzed wieków i całkiem współczesne, rytmy bałkańskie, funkowe, rockowe a na deser pierwsze spotkanie z kobietą szpiegiem. W ten weekend czeka nas wielka walentynkowa kumulacja imprez.
I właśnie w walentynki będzie można przeżyć miłość Oblubienicy i Oblubieńca sprzed jakichś 23-24 wieków. Nikt dokładnie nie wie, kiedy naprawdę powstała starotestamentowa „Pieśń nad pieśniami”. Nie ma też chyba żadnego studenta, który nie słyszałby, że to jeden z najsłynniejszych tekstów miłosnych świata.
– Spektakl, który zaprezentujemy, wyrósł z fascynacji Biblią w przekładzie Czesława Miłosza – poety rozdartego między wiarą a zwątpieniem – mówi Rafał Gąsowski, reżyser spektaklu „Pieśń nad pieśniami” w Teatrze Wierszalin. – Jego wędrówka przez Biblię była jednocześnie poszukiwaniem odpowiedzi na pytania o cierpienie, wiarę i sens ludzkiego losu. Jego tłumaczenia nie były tylko filologiczną pracą, lecz osobistym dialogiem z sacrum, próbą przywrócenia językowi biblijnemu poetyckiej siły. Zainspirowani tą wizją, sięgnęliśmy po formę śpiewaną i melorecytowaną, nawiązując do tradycji wschodnich wierzeń, gdzie natchnione słowo wybrzmiewa w muzyce. Scenografia jest minimalistyczna – Biblia staje się tu żywą przestrzenią. Każda pieśń została przypisana konkretnej aktorce /aktorowi, tworząc intymny dialog ze słowem. Praca nad spektaklem zaczęła się latem, podczas festiwalu „Między wierszami” i warsztatów choreograficznych, gdzie eksperymentowaliśmy z ruchem i głosem. To nie jest moja pierwsza realizacja śpiewanej literatury – po „Pieśni świętojańskiej o Sobótce” ponownie badamy granice poezji, teatru i muzyki. Miłosz przypominał, że Biblia to nie tylko księga religii, ale też fundament kultury, literatury i języka. Chcemy, by to przedstawienie było czymś więcej niż spektaklem – by było doświadczeniem wspólnotowego śpiewu, spotkaniem z tekstem, który trwa.
Scenariuszem i reżyserią „Pieśni nad pieśniami” w Teatrze Wierszalin zajął się Rafał Gąsowski, scenografią Mateusz Kasprzak, zaś oprawę muzyczną stworzy Adrian Jakuć-Łukaszewicz. Premierowe spektakle 14 i 15 lutego oczywiście na scenie w Supraślu.
Wydarzeniem teatralno-tanecznym może być też sobotni pokaz Copy of Copy of NPC dobrze znanego w Białymstoku Teatru Rozbark. Kim jest NPC? Jedną z interpretacji może być zwykła, niewyróżniająca się osoba, zachowująca się tak samo jak inni, ale też ktoś, kto zachowuje się mechanicznie, dziwnie – jak postać z gry. Na scenie kina Forum swoje talenty tańca współczesnego pokażą Jan Sarata, Zuzanna Predygier, Piotr Stanek, Olga Bury. Aktorzy-tancerze utalentowani i dobrze w Polsce znani.
Pozostając w teatrach – Dramatyczny proponuje bulwarową komedię omyłek „Mayday”, Białostocki Teatr Lalek potężną produkcję dla młodych widzów – „Andersen kosmiczny agent”.
14 lutego można przebierać wśród wydarzeń muzycznych. Z pewnością nie zabraknie wspólnych tańców podczas bułgarskich walentynek czyli podczas święta wina z zespołem Sarakina. Liderem jest dr hab. inż. Jacek Grekow, a jak wiadomo – bałkańskie rytmy wymagają skrupulatnego liczenia i precyzji interpretacyjnej.
Precyzyjnie musi też grać formacja Łąki Łan. Podczas Juwenaliów Białystok na kampusie Politechniki Białostockiej roztańczyli tysiące ludzi, nie inaczej będzie pewnie w Zmianie Klimatu.
Kto woli bardziej kameralny wieczór walentynkowy – może usiąść na widowni Nie Teatru. Tam Ramona Rey zaprezentuje utwory z repertuaru Kory, Urszuli, Seweryna Krajewskiego, Kaliny Jędrusik czy Sławy Przybylskiej.
Kto woli potężną scenę, pełne rozmachu aranżacje i dobrze postawione głosy, ten wieczór może spędzić oglądając „Broadway Dance Club”. Studenci, kiedy ostatni raz byliście w operze?
Podobna kulminacja koncertowa w sobotę. W Motopubie zagrają Transgresja oraz AntyRefleks, zaś w Kinie Ton wystąpi – a jakże – z piosenkami o miłości p.t. „Lovebook” Olga Szomańska. Jako pierwsza polska wokalistka wystąpiła w duecie z Andrea Bocellim. Współpracowała także z Bobbym McFerrinem oraz zespołem Scorpions. W Polsce – z Piotrem Rubikiem.
Tuż obok, na scenie Nie Teatru, pojawi się psycholożka, seksuolożka, a także absolwentka między innymi Los Angeles Music Academy Monika Borzym. Zatem słuchaczy czeka Muzyczny Gabinet Terapeutyczny.
W niedzielę, także w Nie Teatrze, Ewa Śnieżanka, legenda polskiej estrady, zaśpiewa tanga w nowych, porywających aranżacjach zespołu Tango Attack.
A co w kinach?
W walentynki w kinie Forum przedpremierowy pokaz „Bogini Partenope” – kipiącej zmysłowością opowieści o kobiecie, która świadoma swojej oszałamiającej urody, nad podziw i uwielbienie mężczyzn przedkłada własną wolność i ciekawość świata. Film wyreżyserował zdobywca Oscara Paolo Sorrentino.
Do kin wchodzi „Daaaali” – film o wielkim ekscentryku, który z surrealizmu uczynił intratny biznes. Pokusie biznesu nie oparli się też twórcy kolejnej części przygód niejakiej Bridget Jones pod wszystko mówiącym tytułem „Szalejąc za facetem”. Jak zmonetaryzować komiks? Nakręcić „Kapitan Ameryka: Nowy wspaniały świat”. Kto lubi bać się w kinie – może wybrać się na „Grafted” – połączenie horroru z komediowym sznytem albo miłosną story ze świata tatuatorów i grafficiarzy „Naznaczeni”.
Uwaga studenci! W niedzielę można wejść do Opery i Filharmonii Podlaskiej za darmo. Mało tego – posłuchać jak śpiewają Rafał Supiński, Ewa Łobaczewska i Maciej Nerkowski. A cóż to za okazja? Ano będziecie mogli poznać historię Krystyny Skarbek – Polki w służbie brytyjskiego wywiadu, która nie obawiała się w 1940 roku przyjechać do Warszawy, być kurierką tatrzańską, szpiegować w Kairze, skoczyć na spadochronie do okupowanej Francji. Oczywiście po zakończeniu wojny rząd Wielkiej Brytanii natychmiast o niej zapomniał.
Nie zapomnieli twórcy musicalu „Vesper”. Gary Guthman – kompozytor i tłumacz libretta – Doman Nowakowski opowiedzą wam o Krystynie Skarbek i swoim pomyśle na przypomnienie tej niezwykłej kobiety Polakom.
Nie przegapcie
#Zjerzonykulturą – Jerzy Doroszkiewicz