GEEKSTOK VIDEO

Siła uśmiechu. To bardzo ważna moc…

Wierzycie w siłę uśmiechu?
Tego szczególnego wyrazu twarzy? Tego ciepła rozpływającego się po całym ciele? Tego lodołamacza barier między ludźmi?

Ten tekst przeczytasz w 3’10”

Uśmiech to nie jest powierzchowna emocja. Ani chwilowa reakcja.
Uśmiech ma moc.
Jest jak światło, które wnosimy do pomieszczenia. I oświetlamy nim innych.

Bezpłatna terapia

Naukowcy dowodzą, że uśmiech angażuje aż 18 mięśni twarzy. A kiedy przeradza się w niekontrolowany śmiech – wprawia ich w ruch aż 80! Śmiejąc się w głos ćwiczymy mięśnie twarzy, brzucha, pleców, klatki piersiowej. I czujemy się po nim jak po niezłym treningu. Gelotolodzy – specjaliści od terapii śmiechem – porównują go do wewnętrznego joggingu.
Ta prosta i bezpłatna terapia – poprawia ukrwienie, dotlenia cały organizm, łagodzi ból. A w mózgu wydziela to cudowne lekarstwo – hormony szczęścia. Endorfiny buzujące we krwi – dodają nam skrzydeł i czujemy flow.
Czy nie warto z niego korzystać? Sięgać po uśmiech, jak po wygodne i skuteczne narzędzie, kiedy ogrania nas stres i strach przed jakimś wydarzeniem?

Cisza w głowie, spokój w ciele

Uśmiech przyniesie wyciszenie nerwów i spokój w głowie, zrelaksuje ciało i je słodko rozluźni.
Twarz nabierze łagodności i naturalności, oczy będą lśniły, oddech się wyrówna, serce wyciszy. Będzie nam lepiej. Poczujemy spokój i będziemy swobodniej działać.
Zyskamy też na tym z perspektywy innych ludzi. Uśmiechnięty człowiek – robi lepsze wrażenie. Przyjmujemy go życzliwiej, patrzymy łaskawiej, słuchamy uważniej. Co więcej za sprawą lustrzanych neuronów, które rozpoznają nastroje w twarzy drugiej osoby – zarazimy tym uśmiechem innych. Będą z nami bardziej niż kiedykolwiek.

Zrób prosty test!

Aby przekonać się o sile uśmiechu – wystarczy zrobić prosty test.
Stańmy przed kimś bez słowa i zaobserwujmy, jak na nas reaguje w dwóch przypadkach:
– w pierwszym – kiedy patrzmy na niego bez uśmiechu, z absolutnie poważnym wyrazem twarzy.
– i w drugim – kiedy uśmiechamy się do niego spokojnie, w milczeniu.

Japońskie przysłowie mówi:
„Z uśmiechem na twarzy człowiek podwaja swoje możliwości”.

Podpisuję się pod tym. Sądzę nawet, że nie tylko podwajamy swoje możliwości, ale je zwielokrotniamy.
Kiedy się uśmiechamy – otwieramy drzwi do swojego potencjału. Do naszej wiedzy, doświadczeń, kreatywności. Łatwiej nam sięgnąć po te wszystkie talenty i umiejętności, które w sobie mamy.
Śmiech rozprasza stres. A to stres związuje ręce, myśli i język. Trzyma w klatce. Uśmiech nas uwalnia z tych ograniczeń.
Na tym polega jego siła. Uśmiechając się dajemy sygnał do mózgu, że jesteśmy bezpieczni i zrelaksowani. Wprowadzamy się w stan uspokojenia. Cisza w głowie i spokój w ciele – to optymalny stan do skutecznego działania.

Wystarczy 45 sekund z uśmiechem

Kiedy czeka nas ważne wydarzenie i czujemy narastające zdenerwowanie, warto sięgnąć po pewne proste ćwiczenie.
Znajdźmy na kilka minut zaciszne miejsce. Usiądźmy spokojnie. Zamknijmy oczy. I odetchnijmy głęboko. Potem przywołajmy na twarz łagodny uśmiech. Nawet jeśli na początku nie będzie naturalny. Wytrzymajmy z tym uśmiechem 45 sekund, minutę, czy dwie. Zmuszając rozszalałe myśli do przyjęcia informacji – „Wszystko jest ok.! Jestem bezpieczny”. Niech ten uśmiech w nas podziała.
Kiedy po chwili otworzymy oczy i wrócimy do tu i teraz – będziemy już w nieco innym stanie ducha.
Uśmiech rozleje się po całym ciele. I przyniesie spokój.
To jak, uśmiechamy się?

 


Magdalena Gołaszewska

Jestem dziennikarką, trenerem wystąpień publicznych i coachem.
Absolwentką Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego.

Przez 20 lat współpracowałam z białostockim ośrodkiem TVP S.A.
Od 15 lat staję na scenie jako konferansjer.
Bardzo się cieszę, że mogę być koordynatorem portalu Geekstok.pl