BTL Białystok. Jacek Malinowski wyreżyserował Strip-Tease. Sławomir Mrożek na dużej scenie (zdjęcia)

Sławomir Mrożek pisząc jednoaktówkę „Strip-Tease” wyobraził sobie scenę, na której będą tylko dwa krzesła, dwoje drzwi dwóch aktorów i… dwie niespodzianki. Jacek Malinowski przypomniał na scenie Białostockiego Teatru Lalek średni tekst, reżyserując dwóch świetnych aktorów – Michała Jarmoszuka i Krzysztofa Bitdorfa.

Z pewnością to teatr absurdu. Bo czyż nie absurdalnie wygląda już sama scena, ta duża, na której stoją tylko dwa krzesła? I znikąd pojawiają się oni – Michał Jarmoszuk jako Pan I i Krzysztof Bitdorf – jako Pan II. Ubrani niemal identycznie, z identycznymi teczkami, tyle że różni od siebie sylwetkami. Może nie jak Flip i Flap, ale chyba coś jest na rzeczy. I rozpoczyna się seria absurdalnych dialogów. Dziś może mniej zauważalnych, ale odnoszących się do retoryki oficjalnych przemówień. Te „dążenie w celu osiągnięcia”… Od razu wiadomo, o co chodzi. A jednocześnie obydwaj Panowie śnią o pewnej wolności, swobodzie myśli. Co im przeszkadza w opuszczeniu tajemniczego pomieszczenia i rozstaniu? I tu Mrożek, a wraz z nim Malinowski, podpowiada widzom – strach. Zamiast zdecydowania, profilaktyczna samokrytyka. A przy tym koncert gry aktorskiej Jarmoszuka i Bitdorfa. Ich wahania, rozterki, bojaźń – mimo średniego tekstu – mają co interpretować. Szczególnie, kiedy dochodzą do rozważań o wolności. Rozważań sprowadzonych przez Mrożka do absurdu. „Siedzę, ale mogę jeszcze wyjść. A wychodząc, wykluczam już możliwość siedzenia” mówi Pan I. I kiedy Pan II zaczyna działać – następuje pierwszy zwrot akcji. Drugim jest pojawienie się absurdalnej, anonimowej ręki. Czy to „karząca ręka sprawiedliwości” czy „bijące ramię partii” trudno odgadnąć, zwłaszcza, że jednoaktówka pochodzi z początku lat 60. XX wieku. Co zatem uwiodło w niej dyrektora Białostockiego Teatru Lalek?

Zdaje się, że właśnie ta ponadczasowa absurdalność sytuacji i mrożkowa analiza ludzkich postaw. Buntownik i konformista? Paweł i Gaweł? Cisi i gęgacze? Monolog w stronę ręki zawiera ważną kwestię „jestem zdecydowany zachować wolność wewnętrzną nawet za cenę wolności zewnętrznej”. Jakoś trudno w to uwierzyć. A tymczasem strip-tease trwa. Wystarczy, że tajemnicza ręka kiwnie przysłowiowym palcem. Pan I, ten od wolności wewnętrznej stara się zamaskować swój oportunizm kwestią „każdemu przecież wolno wybrać taką filozofię, jaka mu odpowiada”. Czy rzeczywiście? Już kiedyś ludzkość słyszała w Norymberdze „my tylko wykonywaliśmy rozkazy”. Czy o tym chce nam przypominać w 2021 roku tekstem Mrożka Jacek Malinowski? A przy okazji ukazać absurd „samokrytyki”? A trzeba pamiętać, że ręce zawsze są dwie…

ZOBACZ GALERIĘ (15 zdjęć)

Najbliższy pokaz, w ramach festiwalu „Metamorfozy Lalek” w sobotę, 19 czerwca, o godz. 18.15. Oczywiście na dużej scenie BTL.

 

Czytaj więcej: 4. Międzynarodowy Festiwal Teatrów Lalek dla Dorosłych „Metamorfozy Lalek”. Dokładny program (zdjęcia)