Łazik EV-Wozduch 1 – tropi smog. Skonstruowali go uczniowie Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego Politechniki Białostockiej

Elektryczny pojazd EV-Wozduch 1 bada zanieczyszczenie powietrza. Powstał w Akademickim Liceum Ogólnokształcącym Politechniki Białostockiej

– Chodząc do szkoły zauważyliśmy, że powietrze w Białymstoku jest zanieczyszczone – mówi Sandra Mordasewicz, uczennica II klasy Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego Politechniki Białostockiej. Dlatego wspólnie z kolegami z klasy – Sergiuszem Jakuszewiczem i Mateuszem Kraśnickim zbudowali EV-Wozduch 1. To elektryczny pojazd, a właściwie robot, który bada zanieczyszczenie powietrza. Bo smog to coraz poważniejszy problem całego świata.

Czy wiesz, że:

  • licealiści z Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego: Sergiusz Jakuszewicz, Mateusz Kraśnicki i Sandra Mordasewicz zbudowali robota badającego smog
  • EV-Wozduch 1 wyniki badań przesyła do internetu
  • robota przypominającego łazika marsjańskiego wsparły Centrum Nauki Kopernik i firma Boeing
  • konstrukcję dofinansowało Miasto Białystok

– W naszej okolicy jest dużo domków jednorodzinnych – opowiada Sandra Mordasewicz. – Wydobywający się z kominów dym jest często bardzo czarny. To bardzo nas zaniepokoiło.

Zainspirowani przedmiotem robotyka zbudowali działający mechanizm, który dzięki energii elektrycznej może samodzielnie przemieszczać się po terenie i badać zanieczyszczenie powietrza, czyli smog. Swojego pierwszego robota nazwali EV-Wozduch 1. Wyglądem przypomina popularne łaziki marsjańskie, jakie od ponad dekady powstają na Politechnice Białostockiej. To tu mieści siedziba Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego, gdzie spotkali się młodzi konstruktorzy.

– Nasz robot może dojechać w każde miejsce, zbadać jakość powietrza i przesłać wyniki badań do internetu – wyjaśnia Sergiusz Jakuszewicz, kolega z klasy licealnej Sandry. – Wtedy każdy użytkownik może sprawdzić, jak bardzo zanieczyszczone jest powietrze na przykład w jego okolicy.

Czytaj także: Zielone rozwiązanie palącego problemu

Bo smog to nie tylko nieprzyjemny zapach czy trudności z oddychaniem. Długotrwałe oddychanie zanieczyszczonym powietrzem prowadzi do rozwoju wielu groźnych chorób. Dlatego warto znać stan powietrza, jakim oddychamy na co dzień.

– Najbardziej zanieczyszczone powietrze nasz robot wykazuje na osiedlach domków jednorodzinnych w Białymstoku – precyzuje trzeci z twórców robota, także uczeń II klasy Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego Politechniki Białostockiej, Mateusz Kraśnicki. – To w nich spalane są widać substancje, które nie powinny być utylizowane w taki sposób. Choćby w pobliżu ulic Kopernika i Młynowej są stare domki jednorodzinne – wystarczy tam się pojawić, by czasem poczuć, że „coś” wisi w powietrzu. Pojawia się drapanie w gardle, łzawienie z oczu – szczególnie w gorsze dni.

Młodzi konstruktorzy ostatnio swoim robotem w poszukiwaniu smogu penetrowali okolice takich uliczek jak Mohylowska, Toruńska, czy Jana Kochanowskiego. Wszystkie odchodzą od Młynowej na odcinku od Kopernika do Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

– Kiedy patrzymy na całą Polskę, w Białymstoku powietrze jest najmniej zanieczyszczone, ale to nie oznacza, że nie ma w nim zanieczyszczeń przekraczających normy – przypomina Jakuszewicz.

Czytaj także: OZE, czyli Odnawialne Żródła Energii w Podlaskiem. Naukowcy z Politechniki Białostockiej będą doradzali marszałkowi województwa podlaskiego

ev-wozduch.pl to adres strony internetowej, na której można znaleźć wyniki pomiarów robota skonstruowanego przez licealistów.

– Na tej stronie znajdziemy wszystkie dane opisujące naszego robota oraz najważniejsze parametry zanieczyszczeń, które mierzy nasz robot – wyjaśnia Sergiusz.

– W naszym kraju jest problem z pyłami zawieszonymi PM1, PM2,5 i PM10 oraz benzo[a]pirenami – przypomina Mateusz Kraśnicki.  – Możemy też badać zanieczyszczenia pod kątem ozonu (O3), dwutlenku azotu (NO2). Zamontowaliśmy też czujnik dwutlenku węgla (CO2), dzięki czemu możemy sprawdzać stan jakości powietrza w pomieszczeniach.

Licealiści swoim robotem penetrują Białystok średnio raz w tygodniu.

– Naszym mentorem jest mgr Grzegorz Nowik – mówi Mateusz Kraśnicki. – Ciągle z nami współpracuje, podrzuca jakieś ciekawe pomysły, żeby ulepszać naszego robota. Wszystkie materiały dostaliśmy od Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego Politechniki Białostockiej.

Samą konstrukcję tworzyli niemal pół roku.

– Kolejne pół roku poświęciliśmy na edukowanie się i montowanie czujników – zdradza Mateusz.

Ostatnio młodzi wynalazcy rozpoczęli współpracę z miastem Białystok.

– Dostaliśmy wsparcie finansowe, żeby zakupić profesjonalne czujniki do pomiarów zanieczyszczeń do naszego robota – cieszy się Mateusz Kraśnicki.

Wszystko zaczęło się od zajęć z przedmiotu robotyka – oczywiście w Akademickim Liceum Ogólnokształcącym PB.

– Doszliśmy do wniosku, że wypadałoby zbudować jakiegoś robota – śmieje się Mateusz Kraśnicki. – Zaczęliśmy budować mechanizm i zastanawiać się, co mógłby robić. Chodząc po Białymstoku czuliśmy i widzieliśmy zanieczyszczenia powietrza.

Wtedy młodzi ludzie zaczęli zdobywać informacje, czym jest smog i jak groźne dla życia mogą być zanieczyszczenia powietrza. Przede wszystkim przez internet. Teraz czują, że nadszedł czas na kontakt z profesjonalistami z krwi i kości.

– Chcemy zacząć współpracować z ekspertami z Politechniki Białostockiej – deklaruje Kraśnicki. Przypomnijmy – młodzi konstruktorzy są dopiero w II klasie liceum. I już chcą się dzielić tym, co osiągnęli z rówieśnikami. Tam, skąd czerpali inspiracje – w internecie.

– Pracujemy, by stworzyć projekt i inspirować innych – zdradza Sandra Mordasewicz. – Sami nie damy rady walczyć o czyste powietrze, to jest problem ogólnopolski. Wszyscy oddychamy powietrzem i każdy powinien o nie dbać.

Licealiści już planują specjalne lekcje przez internet.

– Trzeba edukować, bo nie każdy jest świadomy tego problemu! – mówi z przekonaniem Sandra. I przypomina, że młodzi chcą trafiać także do dorosłych. I apeluje o filtrowanie spalin z przydomowych kotłowni.

ZOBACZ GALERIĘ (8 zdjęć)

– To niby mała rzecz, a może wiele pomóc, dlatego postanowiliśmy dzielić się naszą wiedzą – sumuje Sandra Mordasewicz.

– Zależy nam, żeby powietrze było czyste, żeby ludzie nie chorowali z powodu zanieczyszczeń, które wdychają – dodaje Sergiusz Jakuszewicz.

Nie zamierzają osiąść na laurach. I umieją przyznać się do niedoskonałości.

– Przyznajemy, że pierwszy robot ma wady, chcemy zbudować kolejnego z ulepszoną konstrukcją – deklaruje Mateusz Kraśnicki. Przede wszystkim chodzi o lepsze zawieszenie pojazdu.

Robot ma nazwę, która dla wielu osób może być nieco tajemnicza.

– EV oznacza, że to jest pojazd elektryczny, ekologiczny, a wozduch to po rosyjsku powietrze – wyjaśnia Kraśnicki. – Tym bardziej, że rosyjski odchodzi w zapomnienie, a to taki ciekawy język.

Licealiści zapraszają na stronę internetową poświęconą robotowi. To ev-wozduch.pl. Tam ich rówieśnicy znajdą podpowiedzi dotyczące konstrukcji robota i mogą się skontaktować z młodymi konstruktorami.

Projekt został doceniony przez Centrum Nauki Kopernik (grant na realizację projektu) i firmę Boeing (grant na realizację projektu) oraz prezydenta Białegostoku (dofinansowanie projektu).

Idea stworzenia modułowego systemu przeznaczonego do badań jakości powietrza, który wykonuje pomiary i udostępnia je w czasie rzeczywistym na stronie internetowej dostępnej dla każdego mieszkańca miasta, została zauważona i wyróżniona przez władze Miasta Białegostoku. Uczniowie, dzięki otrzymaniu dofinansowania z Urzędu Miasta, mają możliwość rozwijania swojego projektu, m.in. przez montaż w pojeździe profesjonalnych czujników i innych ważnych części oraz prowadzenie strony internetowej, na której zamieszczane będą pomiary zanieczyszczenia powietrza.

Twórcy „ekologicznego łazika” – Sandra Mordasewicz, Sergiusz Jakuszewicz i Mateusz Kraśnicki – zostali już wcześniej nagrodzeni w kilku konkursach („Konstruktorzy marzeń”, „Elektronika, by żyło się łatwiej”), ale – dzięki wsparciu Miasta Białystok – planują nadal promować swój pomysł na kolejnych zawodach w całej Polsce, m.in.: „E(x)plory”, „Młody innowator”, „El-Robo-Mech”, „EKOczynni”, „Runda T” i „Olimpiada Innowacji Technicznych i Wynalazczości”. W przyszłości planują rozwój swojego projektu m.in. poprzez instalowanie stacjonarnych czujników jakości powietrza w budynkach użyteczności publicznej, konstruowanie kolejnych, ulepszonych robotów oraz edukację młodzieży.

Autor: Jerzy Doroszkiewicz

Zdjęcia: Paweł Jankowski

 

Zobacz także:

Jakie studia wybrać? Kierunki studiów I stopnia na Politechnice Białostockiej

Jakie kierunki studiów I stopnia pozwalają łączyć wiedzę z pasją? Koła naukowe także dla miłośników gier i lotów na Marsa