GEEKSTOK VIDEO

Politechnika Przyszłości [video]

„ Chciałabym, żeby to był silny ośrodek naukowy i nowoczesna uczelnia dydaktyczna, spełniająca standardy europejskie”

Rozmowa z dr hab. inż. Martą Kosior–Kazberuk, prof. PB – Rektor Politechniki Białostockiej

– specjalistką w dyscyplinie budownictwo, specjalność konstrukcje betonowe,

– autorką i współautorką ok. 190 publikacji naukowych, aktywną uczestniczką ponad 40 konferencji krajowych i międzynarodowych,

– członkiem Administrative Council of European Network for Accreditation of Engineering Education (ENAEE).

  • O kobietach rektorach na polskich uczelniach
  • O wyzwaniach pierwszej w 70–letniej historii Politechniki Białostockiej kobiety-rektora
  • O tym, jak będzie wyglądała Politechnika przyszłości?
  • O zmianach, które do życia uczelni wniosła pandemia
  • O mocy dyplomu inżyniera w obecnych czasach

 

Transkrypcja wywiadu:

Intro: „ Chciałabym, żeby to był silny ośrodek naukowy i nowoczesna uczelnia dydaktyczna, spełniająca standardy europejskie”

Animowana czołówka z muzyką: kolorowe elementy graficzne zmieniają się tworząc proste obrazy. W tle nowoczesna aranżacja muzyczna inspirowana podlaskim folklorem

Tło wywiadu stanowi foyer Opery i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku.

Po lewej stronie na pomarańczowym krześle siedzi prowadząca Magdalena Gołaszewska, ubrana w białą koszulę, czarne spodnie i czarne szpilki. Naprzeciwko, w odległości około 1.5 metra na szarym krześle, siedzi gość odcinka – JM Rektor Politechniki Białostockiej – dr hab. inż. Marta Kosior–Kazberuk, prof. PB; ubrana w koszulę w kolorze fuksji, czarne spodnie i szare czółenka na wysokim obcasie. Pomiędzy prowadząca a gościem odcinka stoją kolorowe przestrzenne litery GS.

[Magdalena Gołaszewska] Podczas pierwszego w nowej kadencji posiedzenia Senatu, powiedziała Pani takie piękne, znaczące słowa: „Można powiedzieć, że społeczność akademicka powierzyła nam swoje losy”. Piękne słowa, ale stoi też za nimi taka odpowiedzialność wielka, za tą potężna instytucją. Największą uczelnią techniczną w północno -wschodniej Polsce.

[JM Rektor dr hab. inż. Marta Kosior – Kazberuk – prof.PB] Tak, te słowa dotyczyły członków Senatu i mnie oczywiście, bo wszyscy zostaliśmy wybrani w wyborach. I to jest symboliczne, ale też niesie ze sobą istotną odpowiedzialność.

[MG] Właśnie. Pochylałam się nad tym. Tym bardziej, że w mediach dużo mówiło się o tym – Pani Rektor – o kobietach, które pojawiły się w tej kadencji na uczelniach w Polsce. W przypadku Politechniki Białostockiej – pierwsza kobieta, w 70-letniej historii tej uczelni, staje za sterami tego okrętu. Wyzwanie, radość? Jakie uczucia są dojmujące?

[MKK] – Wyzwanie z pewnością. Ale też świadomość, że czasy są złożone. Świadomość, że mogą być problemy, na które trzeba będzie reagować. Liczę tu na wsparcie moich współpracowników, na wsparcie całej społeczności akademickiej. Chciałabym, żeby to działanie było, takim współdzieleniem odpowiedzialności, współdzieleniem decyzji. Oczywiście w kierunku zdecydowanego rozwoju Politechniki Białostockiej.

[MG] – To bardzo ważne słowa. To co Pani powiedziała – bardzo silnie pojawiało się takim motto przewodnim, o którym mówiła Pani podczas kampanii wyborczej: „Politechnika  Przyszłości – działajmy wspólnie”. Czyli ten element relacyjności i tego, że my razem budujemy ten potężny organizm – będzie takim „leitmotiv’em” Pani kadencji?

[MKK] Tak. Dlatego, że społeczność akademicka Politechniki Białostockiej ma ogromny potencjał. Uważam, że ten potencjał dotąd nie był w pełni wykorzystywany. Uważam też, że generalnie praca na uczelni, zwłaszcza praca naukowa i dydaktyczna dają dużo swobody w kreowaniu swojego stanowiska pracy, swojego trybu pracy. I to wszystko przekłada się na możliwości pracowników. Jeśli im się pozwoli dobrze je rozwinąć, to myślę, że to będzie z pożytkiem dla nich, ale i też z pożytkiem dla Politechniki.

[MG] Rozumiem, że to jest ten kierunek, w którym jest kapitan okrętu, ale pozostali członkowie załogi mają swobodę działania, mają swoje obszary, w których mają decyzyjność i mogą po prostu realizować też swoją wizję.

[MKK] Tak oczywiście. Ja bardzo liczę na tę wizję. Zresztą tym kierowałam się w doborze moich współpracowników. Oczywiście miałam program wyborczy. Ten program zamierzam realizować, ale uważam, że wszyscy moi współpracownicy są wstanie wnieść wartościowe elementy do tego programu i uczynić go realnym.

[MG] Tak. Bo to jest zawsze praca zespołowa…

[MKK] Tak, oczywiście.

[MG] Chciałabym się jeszcze nad czymś pochylić. Przygotowując się do naszego spotkania czytałam kilka artykułów, dotyczących tego właśnie wątku – niektórzy mówili nawet o „przełomie 2020”. Czyli wątku mówiącego o tym, że tyle kobiet – bo jest ich obecnie 14  – zostało rektorami w Polsce, na dużych uczelniach publicznych. I nawet czytałam taki komentarz: „Jak czasy są ciężkie, to wtedy kobiety są na placu boju.” Jako silniejsze, bardziej wszechstronne, relacyjne… Czy tak właśnie jest, że to taki czas kobiet na trudne czasy?

[MKK] Ja uważam, że czasy są złożone, są trudne. Natomiast myślę, że to nie jest jedyny powód, dla którego pojawiło się tyle kobiet wśród rektorów. Myślę, że to jest po prostu normalny rozwój sytuacji. Kobiety były najpierw prodziekanami, potem dziekanami – w naszej uczelni też już wiele lat temu tak się działo. Potem były prorektorami. No i przyszedł czas na kobietę rektora.

[MG] Bardzo się z tego cieszymy. Wiem, że bardzo ważnym tematem, takim jednym z flagowych wyzwań, o którym Pani wielokrotnie mówiła – jest umiędzynarodowienie Politechniki. Chciałam zapytać, czy w tych czasach, w których niestety świat się  zamyka, w których kontakty są utrudniane – da się realizować ten element, z taką swobodą jakbyśmy chcieli?

[MKK] Oczywiście, że z taką swobodą i przede wszystkim z taką  intensywnością osobistych kontaktów, nie jest to w tej chwili możliwe. Ja jestem otwarta na umiędzynarodowienie, aby jak najwięcej pracowników Politechniki Białostockiej odwiedziło uczelnie zagraniczne. Mam na myśli nauczycieli, ale też pracowników administracji. Po to, żeby poznali te inne uczelnie. To daje perspektywę w stosunku do własnej uczelni. Chciałabym też zapraszać jak najwięcej osób z zagranicy do Politechniki Białostockiej. Oczywiście w tych czasach mamy ograniczenia i głównie bazujemy na kontaktach zdalnych. Niemniej jednak, te kontakty nadal są żywe. Nasi partnerzy, których mamy bardzo wielu, chętnie utrzymują z nami te kontakty. Cały czas podkreślali, jak one są dla nich ważne. Poza tym też podejmujemy wyzwania, które stawia teraz program Erasmus, które stawia Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej. Przygotowujemy programy międzynarodowe z partnerami zagranicznymi, dopasowane do obecnych czasów. Przede wszystkim działania e-learningowe, to jest tworzenie zespołów badawczych i ułatwienia w tym zakresie.

[MG] To brzmi obiecująco, iż mimo obiektywnych trudności, szuka się drogi, aby to realizować. To jest przecież również prawdziwy smak i ważny kierunek rozwoju naukowego – współpraca. I myśląc o nauce właśnie, chciałam zapytać o Pani spojrzenie na nią. Z jednej strony wielu rektorów – a miałam okazję słuchać Ich wypowiedzi – mówi, że w tej chwili nauka jest takim „być albo nie być uczelni”. I na tym poziomie odbywa się pewien rodzaj rywalizacji. Czy Pani myśli bardziej o rywalizacji czy o współpracy? Co nam bardziej służy? Myślę o uczelniach w Polsce.

[MKK] Z pewnością służy nam bardziej współpraca. Dlatego, że w tej chwili nie ma możliwości realizowania działań naukowych na najwyższym poziomie bez współpracy z ośrodkami, czy to krajowymi czy to zagranicznymi. Nie możemy się zamknąć jeśli chodzi o naukę. Tutaj mamy obowiązek współpracować. Ta współpraca odbija się też korzystnie, na chociażby wspólnych publikacjach, które pokazują tę współpracę, które osiągają i prezentują lepsze efekty, niż gdyby dany temat naukowy realizowany był tylko w jednej jednostce.

[MG] Potwierdzeniem owoców współpracy jest chociażby Podlaska Marka Roku, piękna współpraca Politechniki Białostockiej i Uniwersytetu…

[MKK] Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. To wspaniały sukces i świetnie dobrany zespół, jeśli chodzi o Politechnikę Białostocką. To jest przecież Instytut Nauk Leśnych i wspaniała przygotowana przez ten Instytut kolekcja wyciągów z grzybów, pozyskanych z lasu, z natury. Kolekcja, która stała się bazą do badań, których efekty są bardzo zaskakujące i bardzo obiecujące.

[MG] Bardzo obiecujące! Bo my cały czas mówimy o tym, że jest duża szansa – zresztą są to już potwierdzone badania – na odkrycia leku na choroby nowotworowe. To przecież potężny kierunek, bardzo ważny dla społeczeństwa.

[MKK] Oczywiście! To jest wyraźnie potrzebne. To jest właśnie nauka. U jej podstawy leżą badania. Efekty badań podstawowych, czyli badań będących wynikiem zainteresowania badacza. A ten dalszy krok to już badania aplikacyjne, czyli te, których oczekuje społeczeństwo, których oczekuje przemysł.

[MG] Piękne połączenie, gdy się to udaje. Na starcie Pani kadencji jest dużo takich znaczących chwil. Od razu przypomina mi się, Pani Rektor, też bardzo znacząca premiera, która obiegła media. Mówię o robocie Rob-UV, który jest najbardziej spektakularną pod względem wartości i największą komercjalizacją.

[MKK] Tak, komercjalizacją efektów badań pracowników Politechniki Białostockiej. Z tego też bardzo się cieszymy. To jest taki mocny akcent, jeśli chodzi o realizację tej trzeciej misji uczelni, czyli służenia środowisku społecznemu, środowisku gospodarczemu. I to w wymiarze nie tylko lokalnym, ale i też takim globalnym.

[MG] Tak, to robot, który będzie funkcjonował w całym kraju. Dezynfekując szpitale i instytucje urzędów – fantastyczne wykorzystanie!

[MKK] To jest to potrzebne. Również to przedsiębiorstwo jest zainteresowane  komercjalizacją i wyniesieniem tych elementów, które pozwoliły wynalazek naszych naukowców – przetworzyć w produkt, który jest gotowy do użytku.

[MG] I to w tempie w astronomicznie szybkim wszystko się odbywało. W przeciągu chyba 3 miesięcy, od pierwszego roboczego spotkania do prototypu.

[MKK] Tak dokładnie. Była potrzeba społeczna, determinacja z obu stron i efekt rewelacyjny.

[MG] Chciałam Panią poprosić o spojrzenie na kolejną, bardzo ważną część społeczności akademickiej. Na młodych ludzi – studentów. Ponad 7 tysięcy studentów jest pod Pani skrzydłami. Przeczytałam takie Pani zdanie – bo przecież Pani jest sama dydaktykiem, który to bardzo kocha:  „Ja uczę studentów, ale też uczę się od nich „. Będzie Pani tego brakowało, tego spotkania z młodymi ludźmi?

[MKK] Mam nadzieję tego nie porzucać i dalej prowadzić częściowo zajęcia dydaktyczne. Przez ostatnie lata prowadziłam zarówno zajęcia dla studentów polskich, jak i studentów zagranicznych. Również zajęcia przeznaczone dla doktorantów. Dzisiaj rano otrzymałam zapytanie, czy będę je kontynuowała? Tak, oczywiście będę kontynuowała zajęcia dla doktorantów, z ogromną przyjemnością. Cenię sobie tę grupę studentów Politechniki Białostockiej. Zajęcia z nimi są najbardziej wymagające, w tym względzie, że jest dyskusja. Dyskusja na wysokim poziomie. To są takie konkretne oczekiwania i tutaj mogę się rozwinąć, mogę się wykazać.

[MG] To jest czas na rozwijanie ich społecznych umiejętności właśnie, na argumentowanie, dociekanie prawdy…

[MKK] Tak. Czas wyjaśniania. Zdecydowanie bardzo lubię uczyć poprzez dyskusję. Prowadząc zajęcia ze studentami, takie regularne wykłady, zawsze zachęcam do dyskusji. Zawsze zaznaczam, że moje wykłady można przerywać w dowolnym momencie, zadając mi pytania. To jest dla mnie wartość dodana, to jest dla mnie sygnał, na jakim elemencie mojego wykładu muszę się skupić, który z nich mam rozwinąć. I też bardzo lubię dyskutować ze studentami.

[MG] Ten element dyskutowania, Pani Rektor, prowadzi mnie do kolejnego pytania o to, jak będzie wyglądał ten rok akademicki? Rok w którym znowu mamy niestety gdzieś tam nad głową pandemię krążącą po świecie. Jak będą wyglądały zajęcia w tym roku na Politechnice Białostockiej?

[MKK] Z założenia ma być to model mieszany. To znaczy, że zajęcia, które można realizować online, bez większego uszczerbku: wykłady część seminariów – będą realizowane zdalnie. Natomiast Politechnika to głównie zajęcia praktyczne, to głównie laboratoria, ćwiczenia projektowe. I te chcemy realizować w trybie regularnym, bo ten tryb jednak zapewnia najlepsze efekty, jeśli chodzi o kształcenie.

[MG] Oby się udało, bo wszystkim na tym zależy. Wiem, że studentom również na tym bardzo zależy, żeby wrócić po prostu do tradycyjnego spotkania ze swoim mistrzem.

[MKK] Ze swoim mistrzem i ze sobą. Od wielu lat obserwuję, że studenci uczą się razem. Przygotowują swoje ćwiczenia projektowe razem. To jest też element pracy w grupie.

[MG] I tego elementu wspólnotowości bardzo nam brakowała w czasie izolacji i zamknięcia. Oby świat nam na tę wspólnotowość pozwolił…

Kiedy myśli Pani o Politechnice przyszłości –  a to bardzo ważne miejsce, bo przecież jest Pani absolwentką Politechniki i jest to miejsce, z którym jest Pani związana zawodowo przez lata, a teraz jest u steru tej uczelni – to jaka miałaby być Politechnika? Jakie widzi Pani Rektor flagowe wyzwania na ten czas?

[MKK] Oczywiście chciałabym, żeby to był silny ośrodek naukowy. Nowoczesna uczelnia dydaktyczna, spełniająca standardy europejskie. Uczelnia dobrze osadzona, jeśli chodzi o współpracę z otoczeniem. Tym najbliższym: gospodarczym, społecznym, ale też dobrze osadzona, jeśli chodzi o współpracę z partnerami zagranicznymi. Przy tym wszystkim chciałabym podkreślić i rozwinąć walory naszej uczelni. Choćby to, że funkcjonujemy na pograniczu dwóch krajów. Mamy kontakty z podobnie funkcjonującymi uczelniami z innych krajów: z Francji, Hiszpanii,  Niemiec. Mamy podobne wyzwania. I z tego chcielibyśmy zrobić atut. To również nasze dobre kontakty z partnerami zagranicznymi. Mam tu na myśli i ofertę dydaktyczną dla studentów, która naprawdę cieszy się ogromnym zainteresowaniem w partnerskich uczelniach. Ale też i nawiązanych w ten sposób kontaktów międzynarodowych, takich na poziomie naukowym. Mam nadzieję, że zaowocują dalszymi sukcesami w tym zakresie. To jest też takie unikalne. Mam nadzieję, że ruszy efektywnie polsko – chińska szkoła: International School of Engineering. Niestety nie możemy być tam, na miejscu, ale wspieramy lidera tej szkoły. I mam nadzieję – nie porzucam tej nadziei – że wrócimy do regularnych zajęć, takich  z największą korzyścią dla studentów, ale też i dla nauczycieli.

[MG] To fantastyczna perspektywa. Bardzo trzymamy kciuki, żeby te plany się ziściły. To jest ogromnie ważne i dla tego organizmu, jakim jest Politechnika, ale też dla całego otoczenia, dla młodych ludzi, którzy mają szansę rozwoju w prestiżowej, mocnej, dobrej uczelni. W tych czasach przecież dyplom inżyniera to jest naprawdę bardzo rozchwytywany przez pracodawców dyplom.

[MKK] Zdecydowanie. W moim odczuciu dyplom inżyniera i studia inżynierskie – dają największe możliwości, jeśli chodzi o kreowanie swojej kariery zawodowej. I ten dyplom daje też taką odwagę do modyfikowania tej kariery, pewnych zmian później, które mogą nas w życiu spotkać. I oczywiście inżynier już w trakcie studiów wie, że powinien się stale dokształcać, stale rozwijać. Mam nadzieję, że nasi absolwenci w ten sposób będą podchodzili do swoich karier zawodowych.

[MG] To ważne i piękne przesłanie dla młodych ludzi.

Na zakończenie chciałam zapytać o to, jakie cechy są potrzebne do piastowania tak ważnej funkcji rektora? Przeczytałam takie Pani zdanie, kierowane do studentów, do ludzi, którzy chcieliby studiować na Politechnice – mówiące o tym, że studia inżynierskie wymagają specyficznych cech. Między innymi: odwagi, bycia kreatywnym, otwartym na zmiany i patrzącym w przyszłość. Myślę, że są to cechy, które rektorowi chyba też są bardzo potrzebne?

[MKK] Zdecydowanie. Przydaje się też taka obserwacja tego, co się wokół mnie dzieje. I  dawanie szansy innym, żeby w kreowaniu Politechniki również mieli swoje miejsce. Aby ten efekt ich również dotyczył.

[MG] Bardzo dziękujemy, że znalazła Pani dla nas czas na to spotkanie. I życzymy tego, żeby rodzina, tworząca Politechnikę przyszłości rosła w siłę. I abyśmy czuli, że wspólnie możemy zrobić więcej. Bardzo dziękuję!

[MKK] Dziękuję serdecznie! Dla mnie to też była ogromna przyjemność.